Elektrownia atomowa: PGE chce badać Gąski :: zobacz komentowany artykuł
#1 ~wodzirej~
Napisano 21 styczeń 2012 - 20:50
#2 ~NIE EJ~
Napisano 22 styczeń 2012 - 09:26
#3 ~Listonosz~
Napisano 22 styczeń 2012 - 10:06
Marek Mejssner
Onet Biznes
Premier Rosji zapytał o stan rosyjskiej energetyki jądrowej osoby i instytucje najbardziej do tego uprawnione. Raport otrzymał, ale szybko został on zamknięty do kasy pancernej. Wynika z niego bowiem, iż Rosja postanowiła potraktować swoje elektrownie atomowe, jak ongiś ZSRR swoją atomową flotę podwodną – eksploatować nawet po osiągnięciu stanu pełnego technicznego zużycia.
Katastrofa 11 marca 2001 r. wywołana trzęsieniem ziemi w Japonii i falą tsunami, która po nim nastąpiła, spowodowała wielkie uszkodzenia w elektrowni Fukushima Daiichi – wycieki, pożary i wybuchy wodoru w reaktorach nr 1, 2 i 3 oraz uszkodzenie i wyłączenie reaktora nr 4.
Jednym z jej bezpośrednich skutków stały się decyzje rządów Szwajcarii i Niemiec o stopniowym wycofywaniu się z energetyki jądrowej oraz wygaszaniu pracy i zamykaniu najstarszych siłowni atomowych. Przegląd siłowni nuklearnych zapowiedziały także Francja i Wlk. Brytania, choć w tych wypadkach dyskutowano jedynie o zamknięciu najstarszych reaktorów, zaś prezydent Francji, Nicolas Sarkozy ogłosił wręcz plan uruchomienia reaktorów nowej generacji. Europejska energetyka atomowa miała jednak ulec, jeśli nie redukcji, to przynajmniej zakrojonej na szeroką skalę modernizacji.
Z jednym wyjątkiem. Premier Rosji, Władimir Putin, także zarządził kontrolę w siłowniach atomowych i stwierdził, iż spodziewa się w jej wyniku raportu na temat stanu i perspektyw rozwoju energetyki jądrowej w kraju.
- Proszę Ministerstwo Energetyki, Rosatom oraz Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ekologii o przeprowadzenie analizy stanu energetyki nuklearnej i perspektyw jej rozwoju. Rezultaty tych badań proszę przekazać rządowi w ciągu miesiąca - oświadczył Putin 15 marca 2011.
Adresatem tych słów była tak naprawdę państwowa korporacja Rosatom, na czele której stoi były premier Siergiej Kirijenko. Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ekologii, według tygodnika gospodarczego „Kommiersant”, jest w kwestii energetyki jądrowej „tylko szyldem”, zaś Ministerstwo Energetyki po prostu administruje całą siecią elektrowni i stara się utrzymać w ruchu cały rosyjski system przesyłowy, co przy wieku i stanie niektórych linii (zwłaszcza na Dalekim Wschodzie, pochodzących jeszcze z końca lat 50.) wymaga nie byle jakiej ekwilibrystyki.
Tymczasem utworzonemu w 2007 roku Rosatomowi podporządkowano wszystkie rosyjskie firmy działające w branży atomowej – od projektowania elektrowni przez produkcję urządzeń po handel paliwem i utylizację odpadów. Warto zauważyć, że Rosatom jest także operatorem istniejących elektrowni atomowych. Taka struktura holdingowa miała pomóc Rosji przezwyciężyć wieloletni zastój w energetyce atomowej spowodowany katastrofą czarnobylską i umożliwić dogonienie wielkiego rywala europejskiego – Francji.
Obecnie bowiem Rosja posiada 10 elektrowni atomowych, w których pracują 32 reaktory o łącznej mocy 24,4 GW. W planach budowy znajduje się 6 siłowni nuklearnych z 11 reaktorami.
Teoretycznie wszystko jest porządku
Premier Rosji zapytał o stan rosyjskiej energetyki jądrowej osoby i instytucje najbardziej do tego uprawnione. Raport nawet ponoć – według „Kommiersanta” – dotarł do adresatów: premiera Putina i prezydenta Miedwiediewa, ale szybko został zamknięty do kasy pancernej. Administracje, zarówno rządowa jak i prezydencka, ograniczyły się do przekazania w lipcu 2011 r. mediom suchego komunikatu, iż „nie stwierdzono uchybień nadzoru, ani awarii” w rosyjskich elektrowniach atomowych.
Czytaj również w Onecie:
Czarnobyl wciąż niebezpieczny
Autor: Marek Mejssner
Źródło: Onet Biznes
#4 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 10:12
Gaz łupkowy NIE powód bo NIE, przetwórnie RYB NIE bo śmierdzi i Elektrownia też NIE bo NIE nawet nie wiecie o co chodzi a za widły się łapiecie przytoczę tu cytat jednej postaci z TV "KROWY DOIĆ!!!" Elektrownia ma powstać na licencji Francuskiej, zastanawia mnie czy ktokolwiek z was w ogóle widział, że Francja ma jakiekolwiek elektrownie jądrowe zanim rozpętał tą cała dziwną wojnę i że wiedzie światowy prym jeżeli chodzi o elektrownie jądrowe mogę się założyć, że mało który. A czy kiedykolwiek ktoś słyszał o jakiejkolwiek tragedii we Francji z tym związanej? NA świecie były dwie takie tragedie jedna w Czarnobylu - ZSRR chyba więcej dodawać nie trzeba co mogło być przyczyną zapewne wszystko tylko nie wina elektrowni. I ostatnio w Japoni - spowodowane przez tsunami - Tylko czy zdajecie sobie sprawę, że polski Bałtyk jest zbyt mały i zbyt płytki aby powstała fala nawet zbliżona do takiej która zniszczyła elektorwnię w jokuszimie? A nawet jeśli to elektrownia gdzieś powstanie i to na pomorzu więc jak ona pierdyknie to komu zrobi to różnicę czy ona stała pod Darłowem, Koszalinem czy Świnoujściem? Jak pierdyknie to to jest zbyt ogromna moc aby tak małe odległości robiły dla niej różnicę i tak wyparujemy i tak. Wiec jeżeli i tak ma powstać to ja jestem ZA BUDOWĄ ELEKTROWNI POD DARŁOWEM!!!! NOWE MIEJSCA PRACY !!! SZANSA DLA NASZEGO REGIONU!!! To nie tylko nie odstraszy turystów to ich jeszcze przyciągnie, myślicie złymi kategoriami, pomyślcie w ten sposób - NOWA JEDYNA W POLSCE ELEKTROWNIA JĄDROWA gdzie będą jeździły wycieczki aby je oglądać i zwiedzać? Chyba nie do kopalni soli w Wieliczcę
Mieszkaniec Powiatu Sławieńskiego
#5 ~Listonosz~
Napisano 22 styczeń 2012 - 10:16
Użytkownik Listonosz dnia 22 styczeń 2012 - 10:06 napisał
Marek Mejssner
Onet Biznes
Premier Rosji zapytał o stan rosyjskiej energetyki jądrowej osoby i instytucje najbardziej do tego uprawnione. Raport otrzymał, ale szybko został on zamknięty do kasy pancernej. Wynika z niego bowiem, iż Rosja postanowiła potraktować swoje elektrownie atomowe, jak ongiś ZSRR swoją atomową flotę podwodną – eksploatować nawet po osiągnięciu stanu pełnego technicznego zużycia.
Katastrofa 11 marca 2001 r. wywołana trzęsieniem ziemi w Japonii i falą tsunami, która po nim nastąpiła, spowodowała wielkie uszkodzenia w elektrowni Fukushima Daiichi – wycieki, pożary i wybuchy wodoru w reaktorach nr 1, 2 i 3 oraz uszkodzenie i wyłączenie reaktora nr 4.
Jednym z jej bezpośrednich skutków stały się decyzje rządów Szwajcarii i Niemiec o stopniowym wycofywaniu się z energetyki jądrowej oraz wygaszaniu pracy i zamykaniu najstarszych siłowni atomowych. Przegląd siłowni nuklearnych zapowiedziały także Francja i Wlk. Brytania, choć w tych wypadkach dyskutowano jedynie o zamknięciu najstarszych reaktorów, zaś prezydent Francji, Nicolas Sarkozy ogłosił wręcz plan uruchomienia reaktorów nowej generacji. Europejska energetyka atomowa miała jednak ulec, jeśli nie redukcji, to przynajmniej zakrojonej na szeroką skalę modernizacji.
Z jednym wyjątkiem. Premier Rosji, Władimir Putin, także zarządził kontrolę w siłowniach atomowych i stwierdził, iż spodziewa się w jej wyniku raportu na temat stanu i perspektyw rozwoju energetyki jądrowej w kraju.
- Proszę Ministerstwo Energetyki, Rosatom oraz Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ekologii o przeprowadzenie analizy stanu energetyki nuklearnej i perspektyw jej rozwoju. Rezultaty tych badań proszę przekazać rządowi w ciągu miesiąca - oświadczył Putin 15 marca 2011.
Adresatem tych słów była tak naprawdę państwowa korporacja Rosatom, na czele której stoi były premier Siergiej Kirijenko. Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ekologii, według tygodnika gospodarczego „Kommiersant”, jest w kwestii energetyki jądrowej „tylko szyldem”, zaś Ministerstwo Energetyki po prostu administruje całą siecią elektrowni i stara się utrzymać w ruchu cały rosyjski system przesyłowy, co przy wieku i stanie niektórych linii (zwłaszcza na Dalekim Wschodzie, pochodzących jeszcze z końca lat 50.) wymaga nie byle jakiej ekwilibrystyki.
Tymczasem utworzonemu w 2007 roku Rosatomowi podporządkowano wszystkie rosyjskie firmy działające w branży atomowej – od projektowania elektrowni przez produkcję urządzeń po handel paliwem i utylizację odpadów. Warto zauważyć, że Rosatom jest także operatorem istniejących elektrowni atomowych. Taka struktura holdingowa miała pomóc Rosji przezwyciężyć wieloletni zastój w energetyce atomowej spowodowany katastrofą czarnobylską i umożliwić dogonienie wielkiego rywala europejskiego – Francji.
Obecnie bowiem Rosja posiada 10 elektrowni atomowych, w których pracują 32 reaktory o łącznej mocy 24,4 GW. W planach budowy znajduje się 6 siłowni nuklearnych z 11 reaktorami.
Teoretycznie wszystko jest porządku
Premier Rosji zapytał o stan rosyjskiej energetyki jądrowej osoby i instytucje najbardziej do tego uprawnione. Raport nawet ponoć – według „Kommiersanta” – dotarł do adresatów: premiera Putina i prezydenta Miedwiediewa, ale szybko został zamknięty do kasy pancernej. Administracje, zarówno rządowa jak i prezydencka, ograniczyły się do przekazania w lipcu 2011 r. mediom suchego komunikatu, iż „nie stwierdzono uchybień nadzoru, ani awarii” w rosyjskich elektrowniach atomowych.
Czytaj również w Onecie:
Czarnobyl wciąż niebezpieczny
Autor: Marek MejssnerJak zamienia się dziś elektrownie atomowe w bomby zegarowe.
Marek Mejssner
Onet Biznes
Jesienią 2011 r. dwóch członków norweskiej organizacji ochrony środowiska Bellona Foundation – Igor Kudrik i Aleksander Nikitin – uzyskało dostęp do części raportu i decyzji Rosatomu w sprawie elektrowni jądrowych. Analiza, jaką opublikowali prestiżowym międzynarodowym piśmie naukowym „Bulletin of the Atomic Scientists” bynajmniej nie jest optymistyczna. Wynika z niej bowiem, iż Rosja postanowiła potraktować swoje elektrownie atomowe, jak ongiś ZSRR swoją atomową flotę podwodną – eksploatować nawet po osiągnięciu stanu pełnego technicznego zużycia.
Latem 2011 r. na krajowej naradzie energetyków, szef Rosatomu Siergiej Kirijenko ogłosił dwie istotne decyzje dla rosyjskiej energetyki atomowej. Pierwszą było określenie, że nowy plan budowy siłowni jądrowych obejmie 39 reaktorów, co pozwoli na zwiększenie udziału energetyki jądrowej z obecnych 16,6 proc. do 25 proc. w 2030 roku.
Istotniejsza była jednak druga decyzja. Szef Rosatomu stwierdził, iż korporacja zamierza „tchnąć nowe życie” w stare jednostki. „Plan odnowy” reklamowany jako „głęboka modernizacja” objął wszystkie reaktory – nawet najstarsze grafitowe, chłodzone wodą, typu i wersji takiej samej jak reaktor czarnobylski. Zdaniem Rosatomu, najmłodsze z jednostek mogą działać nawet do 2035 roku. Kirijenko dodał, że uprzedni plan wygaszenia tych reaktorów po 30 latach pracy jest „zbyt konserwatywny” , ulegały one bowiem w trakcie działania „sukcesywnej modernizacji” a koszty powtórnej modernizacji i przedłużenia okresu ich działania będą na pewno niższe niż koszty wygaszenia i budowy nowych elektrowni.
Według „planu modernizacji i przedłużenia okresu działania reaktorów rosyjskich elektrowni jądrowych”, bo taką roboczą nazwę nosi dokument, Rosja zwiększa średnio o 15 lat okres działania 16 reaktorów. Część najmłodszych reaktorów będzie działać dłużej aż o 25 lat!
Co to znaczy „modernizacja”?
Jednak Kudrik i Niktin zwracają uwagę, iż w rosyjskiej terminologii prawnej i technicznej stosowanej przez Rosatom definicja reaktora dotyczy „części elektrowni atomowej obejmującej właściwy reaktor, źródła promieniowania, materiały promieniotwórcze oraz składowiska odpadów i miejsca składowania czynnych substancji radioaktywnych dla pojedynczego reaktora”. Oznacza to, że modernizacja nie musi obejmować reaktora, ale może dotyczyć „każdego obszaru objętego definicją” np. zmiany w systemie informatycznym reaktora już można potraktować jako jego modernizację.
Warto dodać, że od 1990 roku kraje zachodnie m.in. USA, Niemcy i Francja przeznaczyły kilka miliardów dolarów na modernizację rosyjskich reaktorów i spowodowanie, aby pracowały one bezpiecznie np. poprzez modernizację ich systemu chłodzenia, oprogramowania i sprzętu komputerowego, sterującego funkcjonowaniem aż do momentu wygaszenia. Według Władimira Czuprowa z rosyjskiego Greenpeace, prace te były jedynymi modernizacjami większości starych rosyjskich reaktorów od chwili ich uruchomienia i na nich może opierać się odnowicielski program Rosatomu.
Dodatkowym problemem jest, że decyzję o przedłużeniu pracy reaktora można podjąć tylko indywidualnie dla każdej jednostki, po ocenie jej stanu i na 5 lat przed zakończeniem normalnego terminu jej eksploatacji. Tutaj zaś planem objęto różne reaktory w rozmaitym stanie technicznym, wśród nich takie, które kwalifikowały się, jeśli nie do wygaszenia, to przynajmniej do bardzo głębokiej przebudowy, co szef Rosatomu przyznał w chwili szczerości zaraz po katastrofie w Fukushima Daiichi…
Nie bardzo też wiadomo, na czym modernizacja najstarszych reaktorów miałaby polegać. Niektóre istotne ich elementy są bowiem niezastępowalne (jako już nie wytwarzane). Nie wiadomo też, co stanie się z odpadami radioaktywnymi i prętami paliwowymi. W planie modernizacji nic bowiem o tym nie powiedziano.
Źródło: Onet Biznes
#6 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 10:29
Czyżbyś myslał, iż ludzie są tak samo ograniczeni jak ty?
#7 ~Listonosz~
Napisano 22 styczeń 2012 - 11:02
Marek Mejssner
Onet Biznes
Zobacz także
Ciąg dalszy artykułu...
W przypadku przedłużenia działania o tak długi okres jak kilkanaście lat, konieczna jest głęboka modernizacja każdego reaktora rozpoczynająca się oceną, którą część konstrukcji należy wymienić, a która może – przy stałym nadzorze – jeszcze funkcjonować. Części elementów w ogóle wymienić się nie da np. betonowej studni stanowiącej właściwą komorę reaktora oraz rdzenia z grafitowych bloków, pierwotnego obiegu chłodzenia, pomp tegoż obiegu, systemu osłony biologicznej. Te partie reaktora akurat należą do krytycznych dla jego bezpieczeństwa, zwłaszcza w reaktorach I generacji.
W swojej analizie Kudrik i Nikitin przywołują przykład elektrowni atomowej na Płw. Kola. Wymieniono tam komorę reaktora, ponieważ nie można było bez tej operacji zapewnić jego bezpiecznego działania, ale skończyło się dobudową nowej konstrukcji, czyli praktycznie na fundamencie starego zbudowano nowy reaktor… Dodatkowo sąsiedztwo prętów paliwowych i stalowych ścian obudowy komory jednego z dwóch reaktorów używanych w siłowni spowodowało nadmierną emisję neutronów. W efekcie stal ścian komory stała się krucha i trzeba było ją wymienić.
Nie ma gdzie składować wypalonego paliwa
Dokumenty dotyczące planu modernizacji dla elektrowni w Sankt Petersburgu, Płw. Kola i innych siłowni nuklearnych, obejmują zwykle prace przy samym reaktorze i związanych z nim elementach. Nie uwzględniono w nich innych istotnych obszarów, jak składowiska odpadów oraz miejsca przechowywania wypalonych prętów paliwowych, co dotyczy już nie jednego reaktora, ale całych elektrowni. Tymczasem składowisko wypalonych prętów paliwowych reaktorów w St. Petersburgu jest w fatalnym stanie. Nie spełnia ono nawet najbardziej liberalnych kryteriów jako obszar składowania wypalonego paliwa jądrowego, a stan jego konstrukcji powoduje, iż w każdej chwili może być konieczne jego awaryjne rozładowanie.
Jeszcze ostrzej problem ten występuje w siłowni Bilibino. Wypalone paliwo z części reaktorów nie może ulec przerobowi – musi być składowane. Tymczasem Rosatom zdecydował , że w Bilibino zostanie dwukrotnie powiększona ilość wypalonych prętów paliwowych umieszczanych w pojemnikach składowych. Nawet gdyby taki sposób składowania został zastosowany w innych elektrowniach tego typu w Kursku, St.Petersburgu czy Smoleńsku, jeżeli stare reaktory miałyby działać dłużej, i tak zabraknie miejsca na nowe wypalone paliwo.
Program modernizacji starych reaktorów forsowany przez Rosatom rodzi też problemy prawne. Wprowadzone jeszcze po Czarnobylu i rozszerzone w latach 90. regulacje dotyczące energetyki atomowej określają, że przedłużenie okresu funkcjonowania reaktora wymaga uzyskania dla niego nowej licencji przez rządowy urząd nadzoru inżynieryjno-technicznego – Rostiechnadzor. Procedura i warunki, jakie trzeba spełnić, aby taką licencję otrzymać są dość rygorystyczne. Między innymi znaleźć się tam musi opinia rządowego gremium ds. środowiska naturalnego, dotycząca przestrzegania warunków bezpieczeństwa ekologicznego i „bezpieczeństwa ludności” zamieszkującej okolice elektrowni. Według prawa, wgląd w takie dokumenty mogą otrzymać także „obywatele i ich organizacje”, a w dokumentach nie mogą znajdować się informacje tajne czy poufne państwowe lub handlowe, co uprawniałoby do utajnienia całej opinii.
Jak wprost wynika z regulacji prawnych, żaden z reaktorów nie może działać dłużej bez otrzymania licencji od Rostiechnazdoru. W przypadku elektrowni na Płw. Kola lokalny nadzór zgodził się na jej uruchomienie, ale federalny urząd nadzoru w Moskwie cofnął tą decyzję, bowiem nie istniała żadna opinia rządowego gremium ds. środowiska naturalnego w sprawie tej siłowni.
Tak więc uruchomienie przez Rosatom programu głębokiej modernizacji siłowni atomowych, w którym nie wiadomo właściwie co i jak miało by być zmodernizowane i w jaki sposób zostaną przyjęte wymogi prawne i środowiskowe, rodzi podejrzenia, że cały program zostanie załatwiony „po radziecku”. Oznacza to przyjecie programu w Moskwie, odznaczenie „za zasługi” jego twórców, a na prowincji, gdzie owe elektrownie działają wydanie polecenia służbowego, aby działały nadal. Nawet nie trzeba objaśniać, czym grozi taka „modernizacja”…
Czytaj również w Onecie:
Skutki promieniowania jonizującego
#8 ~wiking~
Napisano 22 styczeń 2012 - 13:27
Użytkownik Gość dnia 22 styczeń 2012 - 10:12 napisał
Gaz łupkowy NIE powód bo NIE, przetwórnie RYB NIE bo śmierdzi i Elektrownia też NIE bo NIE nawet nie wiecie o co chodzi a za widły się łapiecie przytoczę tu cytat jednej postaci z TV "KROWY DOIĆ!!!" Elektrownia ma powstać na licencji Francuskiej, zastanawia mnie czy ktokolwiek z was w ogóle widział, że Francja ma jakiekolwiek elektrownie jądrowe zanim rozpętał tą cała dziwną wojnę i że wiedzie światowy prym jeżeli chodzi o elektrownie jądrowe mogę się założyć, że mało który. A czy kiedykolwiek ktoś słyszał o jakiejkolwiek tragedii we Francji z tym związanej? NA świecie były dwie takie tragedie jedna w Czarnobylu - ZSRR chyba więcej dodawać nie trzeba co mogło być przyczyną zapewne wszystko tylko nie wina elektrowni. I ostatnio w Japoni - spowodowane przez tsunami - Tylko czy zdajecie sobie sprawę, że polski Bałtyk jest zbyt mały i zbyt płytki aby powstała fala nawet zbliżona do takiej która zniszczyła elektorwnię w jokuszimie? A nawet jeśli to elektrownia gdzieś powstanie i to na pomorzu więc jak ona pierdyknie to komu zrobi to różnicę czy ona stała pod Darłowem, Koszalinem czy Świnoujściem? Jak pierdyknie to to jest zbyt ogromna moc aby tak małe odległości robiły dla niej różnicę i tak wyparujemy i tak. Wiec jeżeli i tak ma powstać to ja jestem ZA BUDOWĄ ELEKTROWNI POD DARŁOWEM!!!! NOWE MIEJSCA PRACY !!! SZANSA DLA NASZEGO REGIONU!!! To nie tylko nie odstraszy turystów to ich jeszcze przyciągnie, myślicie złymi kategoriami, pomyślcie w ten sposób - NOWA JEDYNA W POLSCE ELEKTROWNIA JĄDROWA gdzie będą jeździły wycieczki aby je oglądać i zwiedzać? Chyba nie do kopalni soli w Wieliczcę
Mieszkaniec Powiatu Sławieńskiego
Ocknij się wreszcie naiwniaku i przestań w kółko powtarzać te brednie o pracy dla każdego i wielkiej szansy dla regionu. Przede wszystkim przyjadą specjaliści i to nie tylko z Polski. Poczytaj sobie jak wygląda budowa takiej elektrowni, chociażby w Finlandii. Zenek spod biedronki pracy tam nie znajdzie. Szansa dla regionu? Z choinki się urwałeś? Zarobią owszem, urzędasy wydający dziesiątki decyzji odbierając kopertówki oraz lokalni włodarze-karierowicze, którzy po przeforsowaniu flagowej budowy POpaprańców wskoczą szczebel wyżej.
Oprócz nich zarobią jeszcze wszystkie sklepy monopolowe i wasze córki i żony, bo przecież kilka tysięcy chłopów zebranych w jednym miejscu musi sobie wypić i ... się zabawić po całym tygodniu ciężkiej harówy. Zostawią po sobie betonowy sarkofag, który znając historię ostatnich fuszerek (np. budowa autostrad) będzie tykającą bombą zegarową.
#9 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 13:54
Użytkownik Gość dnia 22 styczeń 2012 - 10:12 napisał
Gaz łupkowy NIE powód bo NIE, przetwórnie RYB NIE bo śmierdzi i Elektrownia też NIE bo NIE nawet nie wiecie o co chodzi a za widły się łapiecie przytoczę tu cytat jednej postaci z TV "KROWY DOIĆ!!!" Elektrownia ma powstać na licencji Francuskiej, zastanawia mnie czy ktokolwiek z was w ogóle widział, że Francja ma jakiekolwiek elektrownie jądrowe zanim rozpętał tą cała dziwną wojnę i że wiedzie światowy prym jeżeli chodzi o elektrownie jądrowe mogę się założyć, że mało który. A czy kiedykolwiek ktoś słyszał o jakiejkolwiek tragedii we Francji z tym związanej? NA świecie były dwie takie tragedie jedna w Czarnobylu - ZSRR chyba więcej dodawać nie trzeba co mogło być przyczyną zapewne wszystko tylko nie wina elektrowni. I ostatnio w Japoni - spowodowane przez tsunami - Tylko czy zdajecie sobie sprawę, że polski Bałtyk jest zbyt mały i zbyt płytki aby powstała fala nawet zbliżona do takiej która zniszczyła elektorwnię w jokuszimie? A nawet jeśli to elektrownia gdzieś powstanie i to na pomorzu więc jak ona pierdyknie to komu zrobi to różnicę czy ona stała pod Darłowem, Koszalinem czy Świnoujściem? Jak pierdyknie to to jest zbyt ogromna moc aby tak małe odległości robiły dla niej różnicę i tak wyparujemy i tak. Wiec jeżeli i tak ma powstać to ja jestem ZA BUDOWĄ ELEKTROWNI POD DARŁOWEM!!!! NOWE MIEJSCA PRACY !!! SZANSA DLA NASZEGO REGIONU!!! To nie tylko nie odstraszy turystów to ich jeszcze przyciągnie, myślicie złymi kategoriami, pomyślcie w ten sposób - NOWA JEDYNA W POLSCE ELEKTROWNIA JĄDROWA gdzie będą jeździły wycieczki aby je oglądać i zwiedzać? Chyba nie do kopalni soli w Wieliczcę
Mieszkaniec Powiatu Sławieńskiego I w pełni zgadzam i podpisuję się pod tą wypowiedzią!!!Właśnie znana w powiecie (i nie tylko)pani doktor zbiera podpisy na rynku w Darłowie przeciwko budowie elektrowni w naszym powiecie.Tylko niestety pani ta od niepamiętnych czasów zbiera podpisy i prowadzi kampanie przeciwko wszystkiemu co może zapewnić zatrudnienie w naszym zabiedzonym mieście i powiecie!Stacja przeładunku gazu-NIE,elektrownie wiatrowe-NIE,elektrownia atomowa-NIE,proponuję żeby szanowna pani sama stworzyła miejsca pracy dla tych biednych ludzi którzy na chwilę obecną mają do wyboru albo zasiłek i łaskę lub niełaskę UP albo emigrację z tego POpapranego kraju!!!
#10 ~mieszkanka~
Napisano 22 styczeń 2012 - 14:05
Użytkownik wiking dnia 22 styczeń 2012 - 13:27 napisał
Oprócz nich zarobią jeszcze wszystkie sklepy monopolowe i wasze córki i żony, bo przecież kilka tysięcy chłopów zebranych w jednym miejscu musi sobie wypić i ... się zabawić po całym tygodniu ciężkiej harówy. Zostawią po sobie betonowy sarkofag, który znając historię ostatnich fuszerek (np. budowa autostrad) będzie tykającą bombą zegarową.
#11 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 14:15
Użytkownik mieszkanka dnia 22 styczeń 2012 - 14:05 napisał
#12 ~az~
Napisano 22 styczeń 2012 - 14:26
#13 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 14:37
Użytkownik wiking dnia 22 styczeń 2012 - 13:27 napisał
Oprócz nich zarobią jeszcze wszystkie sklepy monopolowe i wasze córki i żony, bo przecież kilka tysięcy chłopów zebranych w jednym miejscu musi sobie wypić i ... się zabawić po całym tygodniu ciężkiej harówy. Zostawią po sobie betonowy sarkofag, który znając historię ostatnich fuszerek (np. budowa autostrad) będzie tykającą bombą zegarową.
#14 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 14:39
#15 ~Gość~
Napisano 22 styczeń 2012 - 14:40
Użytkownik az dnia 22 styczeń 2012 - 14:26 napisał
Przejdz sie teraz od sklepu do latarni suchą nogą. To są dopiero ćwiczenia !!
#16 ~Margo~
Napisano 22 styczeń 2012 - 16:08
#17 ~wiking~
Napisano 22 styczeń 2012 - 16:08
zacznij myśleć ciemna maso, a kto nabija statystykę bezrobotnych w mieście? właśnie taki Zenek i inni, którzy do pracy nigdy się nie wezmą. Myślisz, że zarobisz więcej niż u prywaciarzy jako cieć albo sprzątaczka w elektrowni...
#18 ~stokrotek~
Napisano 22 styczeń 2012 - 17:45
to mieszkańcy GĄSEK sobie tego prawa napewno nie pozwolą odebrać. Stoi za nimi uchwała Rady Gminy Mielno o niewydaniu
zgody nawet na prace badawcze!
Burmistrz Klimowicz może, jak juz taki odważny, stanąć śmiało na czele tej "ekipy badawczej". Nakręcimy kolejny film, z pogonienia atomistów z Gasek.
Tylko czekamy!
#19 ~stokrotek~
Napisano 22 styczeń 2012 - 17:47
bip.mg.gov.pl/.../...
Ratunku! W samej wsi już dawno praktycznie nie ma gospodarstw rolnych. 25 lat temu były,
a powietrze i woda były czyste jak krysztal.
Niektórym PGE dawno zrobiła wodę z mózgu, ale nie nam, mieszkańcom GĄSEK!
#20 ~mieszkanka~
Napisano 22 styczeń 2012 - 17:57
No to gęsiara się nagęgała
[/quot
Matole wyprany z mózgu,ciekawe jaki masz w tym interes,żeby mącić ludziom w głowach.Mamona przesłoniła ci oczy? Skoro mieszkańcy tej gminy to dla ciebie gęsi.Żal mi ciebie mały człowieczku.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
użytkowników, gości, anonimowych


Zgłoś do usunięcia







