Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Jak rząd Polskę opuszczał :: zobacz komentowany artykuł


1 odpowiedź w tym temacie

#1 ~Bogusław Wolf~

~Bogusław Wolf~
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2007 - 21:37:00

Szanowna Pani. Z uwagą przeczytałem Pani sensacyjny artykuł w "Głosie Koszalińskim” z dnia 14 września br. pt. "Jak rząd Polskę opuszczał” - oparty na wspomnieniach p. Władysława Sodomy. Zasięgnęła Pani opinii profesjonalnego historyka - pana doktora Grzegorza Jacka Brzustowicza, który stwierdził, że nie może zakwestionować tej historii. W tle przewija się też nazwisko B. Wołoszańskiego - popularyzatora historii Polski - i nie tylko, aczkolwiek z różnym skutkiem. W każdym razie postanowiłem sięgnąć do dostępnych mi źródeł. Stwierdziłem, co następuje:1. Sodoma Andrzej - porucznik kawalerii WP, dowódca szwadronu w Legionach Piłsudskiego.- nie występuje w "Roczniku Oficerskim 1928”, zawierającym na ponad 1,5 tys. stron nazwiska i stopnie wojskowe oraz odznaczenia wszystkich oficerów WP służby stałej jak i oficerów rezerwy. Brak też oficera o tych personaliach w "Roczniku Oficerskim Rezerw 1934” tej samej mniej więcej objętości. Należy przyjąć, iż dowódca szwadronu z okresu I wojny posiadał stopień oficerski przed rokiem 1934 - jednak sprawdziłem jeszcze w wydanym ostatnio opracowaniu "Awanse oficerskie w Wojsku Polskim 1935-1939” - i tutaj brak osoby o tym nazwisku - w ogóle w powyższych urządzeniach ewidencyjnych brak jakiegokolwiek oficera WP o nazwisku Sodoma.2. Onyszkiewicz Julian - komendant posterunku (należy przypuszczać - iż posterunku Policji Państwowej), rozstrzelany w Katyniu.- brak osoby o tych personaliach w "Katyń. Księga cmentarna polskiego cmentarza wojennego”, wyd. ROPWiM, Warszawa 2000. Sięgam do dwutomowej księgi poświęconej policjantom oraz funkcjonariuszom innych służb rozstrzelanym w m. Miednoje - i tutaj ta osoba nie istnieje. Tak samo w księdze charkowskiej. Brak osoby o tych personaliach na listach wywozowych, zestawionych w monumentalnym opracowaniu Jędrzeja Tucholskiego "Mord w Katyniu” - zawiera też listy osób wywiezionych do m. Miednoje oraz Charków. Nie ma też takiej osoby w spisach opracowania "Lista Ostaszkowska. Spis polskich policjantów i funkcjonariuszy służb granicznych zamordowanych i zaginionych po 1 września 1939 roku”, wyd. Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie z 1993 r. Nie istnieje też funkcjonariusz o tych personaliach w "Księdze pochowanych żołnierzy polskich poległych w II wojnie światowej”, gdzie występują też nazwiska osób, których miejsca kaźni dotychczas nie ustalono. Nie odnalazłem też tej osoby w czterotomowym opracowaniu "Katyń - dokumenty zbrodni”, wyd. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, 1995-2006.Okoliczności ewakuacji członków polskich władz we wrześniu 1939 r. wymagają chyba dodatkowych badań - nie jest mi znana publikacja przedstawiająca wyczerpująco opis tych wydarzeń. Jednak powyższe ustalenia rzucają cień na inne fragmenty wspomnień.W zakończeniu interesującego artykułu przytacza Pani słowa syna Andrzeja Sodomy: ”historia żyje w nas i warto o niej pamiętać” - słuszna i mądra uwaga, ponieważ coraz mniej jest świadków tamtych tragicznych wydarzeń. Warto jednak do tych relacji podchodzić bardziej krytycznie, by dla młodych przede wszystkim czytelników dziennika o szerokim zasięgu ocalić od zapomnienia przekazy bliższe prawdy.Z poważaniemBogusław Wolf, Koszalin

#2 ~(Anonimowy)~

~(Anonimowy)~
  • Goście

Napisano 17 wrzesień 2007 - 08:47:00

Niewątpliwie dzielny czlowiek.Chwała mu.Szkoda tylko,że wyjazd tej calej ekipy wygladał, jak ucieczka szczurow z tonacego okretu.Wtedy wazniejsze byly damy towarzyszace urzednikom i ich futra , toalety.Nie bylo miejsca dla mlodych, energicznych oficerow, wiadomow, panienka z futrem wazniejsza niz oficer.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych