Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


22 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~~MARCEL~~

~~MARCEL~~
  • Goście

Napisano 06 luty 2010 - 15:30:12

nie ma takiej

#2 ~~Marcel~~

~~Marcel~~
  • Goście

Napisano 06 luty 2010 - 17:56:42

dokladnie!

#3 ~~Pan~~

~~Pan~~
  • Goście

Napisano 07 luty 2010 - 00:25:26

Jakiś czas temu z ust mojej znajomej usłyszałem takie słowa:

"W tych czasach faceci postrzegają kobiety przez zupełnie skrajne pryzmaty - albo przez pryzmat spokojnej, ułożonej partnerki, statecznej i pozwalającej mężczyźnie czuć się bezpiecznie, albo przez pryzmat ladacznicy, spełnienia samczych fantazji, pragnień i żądz, kobiety uległej i wyuzdanej... Kompletnie nie zdają sobie sprawy że w każdej kobiecie te dwie sfery istnieją równolegle. A tej drugiej, ciemniejszej, w głębi ducha się boją. Boją się, że nie byliby w stanie poradzić sobie z otwartością kobiet w seksualnej sferze. A kobiety na tym cierpią."

Nie muszę dopowiadać jak zaintrygowała mnie ta wypowiedź.
Był ciąg dalszy...

"Kobieta musi się kryć ze swoją seksualnością, bo inaczej zostanie jej przyczepiona łatka kobiety łatwej, rozwiązłej, takiej która nie będzie wierna swojemu mężczyźnie. Każda kobieta zakłada że w przyszłości będzie chciała się stać partnerką, żoną, również matką. Więc albo będzie udawała porządną, albo co najwyżej stanie się kandydatką na kochankę."

Pamiętam, że kiedy byłem młodszy, byłem święcie przekonany że to właśnie mężczyźni są seksualnymi zwierzętami, a dobre kobiety to takie które są powściągliwe i cnotliwe. Żeby mi to jeszcze podkreślić, jako zły przykład pokazywano mi kobiety które podkreślały swoją atrakcyjność i seksualność strojem albo zachowaniem. Wpojono mi w ten sposób wzorzec.

Dziwne to było, bo moje męskie żądze skierowane były nie w kierunku tych które stawiano mi za porządny wzór, ale tych które wiedziały jak wywołać pokusę.
Dodatkowo w niektórych poznanych przeze mnie parach, gdzie kobieta należała do tych ułożonych, mężczyzna w rozmowach na osobności nie krył się z tym że pożąda inne kobiety. Oczywiście szanował i doceniał swoją kobietę za rolę jaką pełni ona w jego życiu, ale widać było że nie ona stanowi centrum jego fantazji.

Był też moment w którym zacząłem się zastanawiać "co tu jest nie tak?". Po kilku otwartych i zarazem dyskretnych rozmowach z kobietami wnioski były dla mnie szokujące. Owe kobiety pragnęły doświadczyć od swoich mężczyzn ogromnej namiętności, dzikiej rozkoszy, nawet wcieliłyby się z chęcią w rolę kurtyzany spełniającej każdą jego zachciankę, aby zakosztować szalonego, nieskrępowanego i wyuzdanego seksu z nim. Takiego po którym nawet sąsiedzi wyjdą zapalić.

Ale... Była też w tym wszystkim obawa. Obawa że mężczyzna się wystraszy, zmieni o niej zdanie, zacznie ją podejrzewać że się puszcza na lewo i prawo, będzie chorobliwie zazdrosny i związek się rozpadnie.
Blisko w takiej sytuacji jest do powtórzenia scenariusza który przybrały ich matki, zgadzając się na taki właśnie sposób życia. Porzuciły nadzieję że wielka namiętność kiedyś przyjdzie i zaczytywały się w Harlequinach które przynajmniej ich fantazje zaspokajały.

Seksualność jest jedną z naszych najsilniejszych potrzeb. I kobiet i mężczyzn. Jeżeli kiedykolwiek miałbyś lub miałabyś wątpliwości co do tego - stań nago przed lustrem i zastanów się w jakim celu natura stworzyła Cię w takim kształcie.
Jaki jest sens we wtłaczaniu kogoś w rolę która byłaby zaprzeczeniem powyższego? Może to tylko prowadzić do ciężkich frustracji.

Skąd się więc to bierze? Gdzie jest tego źródło?
Jest ono w nas, mężczyznach. My jesteśmy przyczyną.
Dlaczego?
Z powodu strachu.
A jakie jest źródło tego strachu?

Jest ich kilka.
Pierwszym jest najbardziej pierwotny strach przed wychowaniem nieswojego potomstwa. Czyli przed zdradą. Jak najbardziej zrozumiały. Aby go uniknąć, mężczyzna ma wybór. Albo być dla swojej kobiety prawdziwym samcem, najlepszym wyborem jakiego mogła dokonać, albo może wybrać kobietę która swoim zachowaniem nie będzie przejawiała takiego zagrożenia - grzeczną, ułożoną, jak to czasem słyszę od niektórych facetów - "taka po prostu żona". W skrajnym przypadku może ją w taką "po prostu żonę" zmienić.
Jak myślisz, które z tych rozwiązań jest prostsze w wykonaniu? Zmienić siebie na lepsze czy wybrać gotowe? Jakie więc rozwiązanie statystycznie najczęściej spotykasz wśród innych mężczyzn?

I zaczyna się błędne koło. Kobiety chcą trwałego związku i nie bać się samotności, mężczyźni chcą "wybrać gotowe" i nie bać się o swoje geny. Do czego to skłoni kobiety w takim układzie?

Niechęć do zmiany siebie i stawania się lepszym od siebie wczoraj jest drugą z przyczyn. Męskie Ego nie zaakceptuje przecież faktu że możemy być istotami niedoskonałymi. W końcu to my jesteśmy panami tego świata, silnymi fizycznie i dominującymi.
Problem się pogłębia.

Trzecim źródłem jest szerzenie przez mężczyzn, przez nas samych, poglądu że szanowanie atrakcyjności seksualnej przez jej uzewnętrznianie i podkreślanie zasługuje na pogardę. Ile razy można usłyszeć opinie "ale lachon" albo "ta to się pewnie puszcza" albo "taka to na moją kobietę się nie nadaje". Przedmiotem opinii zazwyczaj jest bardzo atrakcyjna i seksownie ubrana kobieta. Ciekawy jest fakt że te przejawy pogardy to jest kamuflaż dla strachu albo poczucia niskiej wartości faceta który je wypowiada. Jest to skompensowanie świadomości że nigdy nie będzie mógł takiej kobiety posiąść, ale wciąż będzie jej pożądał. Oczywiście nigdy się do tego nie przyzna, ale jaki efekt będą miały jego słowa?

Wspomniane źródła i płynące z nich przekonania sprawiają, że pomijamy najbardziej kluczową sprawę.
Chwile w których kobieta czuje się dla mężczyzn atrakcyjna, uwielbiana i pożądana, są dla niej jednymi z chwil dla których warto żyć. Każda chce czuć się piękna i seksowna. Zwłaszcza dla swojego wybranego mężczyzny. Dlaczego więc nie pozwala się jej na to, albo pozwala się jej być taką tylko na początku znajomości? Później rola się zmienia - "Kochanie, dość szaleństw, teraz będziesz ułożoną partnerką, a w przyszłości stateczną matką".
Co się może dziać dalej? Natury nie oszukasz. Potrzeb tak silnych jak seksualność nie zlikwidujesz. W skrajnej wersji albo kobieta się poświęci i stanie się ułożoną partnerką, a znudzony spokojem mężczyzna będzie ją zdradzał, albo będzie udawała przed nim ułożoną i to ona będzie zdradzała.
W Wielkiej Brytanii zrobiono kiedyś test DNA na grupie reprezentatywnej, z którego wyszło że grubo ponad 10% dzieci ma innego ojca niż ten "oficjalny". Zgaduję że te 10% to były "wpadki". O ile większa jest więc skala samych zdrad?

Dlatego napisałem na początku tego artykułu że mamy problem, Panowie. Bez zauważenia i docenienia faktu, że nasze kobiety są równie seksualnymi istotami jak my, możemy się skazać powoli acz konsekwentnie na życie w nieświadomości.

Dla mnie osobiście odkrycie prawdziwej seksualności kobiet było czymś niesamowitym.
Przez większość czasu kobieca seksualność jest pod "obstrzałem". Zwróćcie uwagę jak niewiele jest momentów kiedy mogą one wyrazić się w pełni i zachowywać się nieskrępowanie. Są to momenty kiedy albo nie ma wokół facetów, albo Ci którzy są obdarzeni są pełnym zaufaniem.
Widzieliście może kiedyś jak się zachowują kobiety na męskim striptizie? Cała sala pełna jest dziko piszczących, albo nawet skaczących z zachwytu kobiet. Na babskich wieczorach dzieją się rzeczy których nie zobaczycie nigdzie przy świetle dziennym. Mieliście kiedyś ochotę po prostu na seks (pytanie retoryczne Smile ) z pierwszą atrakcyjną kobietą? Kobiety mogą mieć dokładnie taką samą ochotę. Na pierwszego przystojniaka. Seksualność jest obecna cały czas. Tylko że ty możesz powiedzieć o tym publicznie, ona nie - bo zostanie napiętnowana jako rozwiązła.

Chyba dlatego kobiety mają zmysł wyczuwania - wobec których facetów muszą się pilnować, a wobec których mogą czuć się swobodnie. Tych drugich jest niewielu niestety. Ci drudzy są w pełni spójni z własną seksualnością, potrafią uszanować i docenić seksualność kobiet, podkreślać ją jako zaletę i zachęcać do tego żeby kobiety czuły się swobodnie.
Pytanie więc do Ciebie - do której kategorii chciałbyś się zaliczać?

Bliska znajoma koleżanki którą cytuję na wstępie artykułu zaufała kiedyś facetowi który na pewno nie był z tej drugiej kategorii. Dwudziestokilkuletnia wdowa, kobieta po przejściach. Po roku żałoby stwierdziła że już czas wyjść z pozycji "biednej wdowy" i zacząć żyć na nowo. Powstały nowe znajomości, życie towarzyskie etc. Na jednej z imprez poznała faceta. Spodobał się jej bardzo, chemia zagrała i spędzili razem noc. Nad ranem - on ją podsumował w najgorszy sposób, mówiąc że jest łatwa, że się nie szanuje i że on nie wyobraża sobie dalszej znajomości z nią. Kobieta się załamała.
Pikanterii dodaje w tym fakt, że ten facet, był trzecim facetem w jej życiu, poza pierwszym chłopakiem i jej mężem... Była to jej jedyna taka przygoda.

Rozumiecie już skąd się to wszystko bierze? Rozumiecie dlaczego kobiety muszą się tak pilnować i dlaczego niekiedy wzbiera w nich frustracja?


W najszczęśliwszych parach które poznałem, był zawsze mężczyzna który potrafił cały czas ze swoją kobietą flirtować i figlować, potrafił sprawić że kobieta miała ochotę dla niego paradować po domu w bieliźnie, na wyjścia wbijać sie w mini i wysokie szpilki, a podczas kolacji w restauracji drażnić go nagą stopą przesuwaną na jego udzie pod stolikiem. W tych parach kobiety miały farta poznać mężczyzn którzy akceptowali i uwielbiali w nich obydwie strony ich tożsamości - jasną (spokojną, ciepłą i miłą) jak i tą ciemną (zabawą, nieskrępowaną i seksualną)



Chcę żebyście to w pełni zrozumieli, gdyż temat który wam przedstawiłem jest jednym z najbardziej istotnych dla Waszej inner-game, Waszej gry wewnętrznej.
Jeżeli chcecie stać się mężczyznami uwielbianymi przez kobiety to trwanie w starym systemie przekonań może być poważną przeszkodą.

Mam nadzieję że pobudziłem szare komórki do myślenia i do odniesienia tego artykułu do rzeczywistości w jakiej żyjecie. Bo mogą z tego myślenia wypłynąć naprawdę ciekawe wnioski. :)

A dla Kobiet taka mała rada ode mnie... Róbcie to co zawsze do tej pory , tylko zostawcie materializm...

Pozdrawiam

#4 ~NIkitaJG~

~NIkitaJG~
  • Goście

Napisano 17 sierpień 2011 - 22:43:56

Do Pana z 07:01. Zmień Pan partnerkę, bo to nie jest prawdziwa kobieta, a Pańska wypowiedź mocno mnie uraziła. Uznanie wszystkich kobiet za materialistki to skandal. Czy my kobiety mamy wyciągnąć "Wasze męskie" brudy? Bałaganiarstwo, despotyzm, seksoholizm, lenistwo, pijaństwo, również materializm, olewactwo, niewierność, fałsz,...wymieniać dalej Panie zadowalający się tylko wodą i chlebem? Kretynizm. Proszę mi wybaczyć nadmiar emocji, kij ma 2 końce, a skoro dałeś się nadmuchać w butelkę panience udającą namiastkę kobiety, to jest to powód do przemyślenia. Tego kwiata pół świata. Wedlug mnie kobieta idealna to taka, która potrafi zrozumieć potrzeby mężczyzny. Sukcesem jest, żeby on zrozumiał ją. Tyle na ten temat.

#5 ~NIkitaJG~

~NIkitaJG~
  • Goście

Napisano 17 sierpień 2011 - 23:08:03

Albo przeczytaj Pan dokładnie wypowiedź (apel?) "Pana" z 01:25. Jest wystosowany do mężczyzn właśnie i zawiera to wszystko, co kobiety chciałyby powiedzieć, a nie mogą. Gdybym trafiła na partnera o profilu "Pana", byłabym mu wierna do końca życia i zakochana do granic granic. Pozdrawiam i cieszę się niewyobrażalnie, że istnieją jednak Mężczyźni.

#6 ~Obserwator~

~Obserwator~
  • Goście

Napisano 03 maj 2013 - 04:02:57

Uzywajac slowa Kobieta, prosze uzywac rownorzednego Mezczyzna, a nie Facet.
Uzywanie slow: Mezczyzna i Baba - byloby nietaktowne.
Ku uwadze wszystkim :-)

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 15 maj 2013 - 10:23:42

Kobieta idealna,to cudza,albo sama !

#8 moloko

moloko

    Swojak

  • Oczekujący na zatwierdzenie
  • PipPipPipPip
  • 107 postów

Napisano 23 maj 2013 - 08:37:10

ciekawe dlaczego ja jako kobieta miałabym dążyć do ideału mężczyzny, a on sam to juz niekoniecznie :/

#9 ~polak~

~polak~
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2013 - 09:10:42

Kobieta jeśli chce być przez mężczyzne traktowana na poważnie to musi być dziewica(musi się sama szanować). żaden poważny mężczyzna nie buduje stałego związku z kobietą która komuś już oddałą swoją godność i szacunek do siebie samej. Szczeże kobieta oprócz tego że wiadomo musi się jakoś prezentować to wskazane jest żeby smacznie jedzenie gotowała.

 

Prawda jest taka że jeżeli kobieta się szanuje(dziewica) i jest ładna,zadbana i umie troche smacznych rzeczy ugotować to z łatwością doszkoli się w kuchni :) Taka kobieta to skarb.



#10 ~kontroler~

~kontroler~
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2013 - 09:45:01

to chyba 12 letnia , bo reszta juz ruszana .



#11 ~Wiki~

~Wiki~
  • Goście

Napisano 11 kwiecień 2014 - 00:18:17

Kobieta jeśli chce być przez mężczyzne traktowana na poważnie to musi być dziewica(musi się sama szanować). żaden poważny mężczyzna nie buduje stałego związku z kobietą która komuś już oddałą swoją godność i szacunek do siebie samej. Szczeże kobieta oprócz tego że wiadomo musi się jakoś prezentować to wskazane jest żeby smacznie jedzenie gotowała.

 

Prawda jest taka że jeżeli kobieta się szanuje(dziewica) i jest ładna,zadbana i umie troche smacznych rzeczy ugotować to z łatwością doszkoli się w kuchni :) Taka kobieta to skarb.

No pewnie,że taka kobieta to skarb,ale czy skarb będzie chciał ruszanego mężczyznę,który z niejednego pieca chleb jadł? Zabrzmiało to szowinistycznie,kobieta cnotka a facet to już jak tam wyjdzie...o nie panowie,wy też zacznijcie się szanować a i ze względu na brak możliwości zapewnienia życia z jednej pensji nie zapominajcie dzielić obowiązków domowych po równo bo na kobiety zarzucacie zbyt dużo zadań  a to prowadzi do frustracji i niezadowolenia z życia...



#12 ~ja~

~ja~
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2014 - 15:37:43

W badaniach (poważniejszych od tych bzdur) wyszło, że mężczyźni lubią brunetki - blondynki wyglądają wg. większości na mniej inteligentne.



#13 ~rozbawiona_ona~

~rozbawiona_ona~
  • Goście

Napisano 21 listopad 2014 - 20:19:42

Pozostawic materializm? W przypadku kobiet to awykonalne. Za co kupia szmaty i malowidla, w jaki sposob pochwala sie wielkim mieszkaniem i urlopem nad morzem srodziemnym? Kobiety uwielbiaja sex i pieniadze.

hahahaha:) Uwielbiam Twoją wypowiedź :) Rozbawiłeś mnie do łez:D Nie każda:) 

Pozdrawiam Kasia:)



#14 ~Nulka~

~Nulka~
  • Goście

Napisano 30 styczeń 2015 - 00:41:21

nie ma takiej

Ja jestem, ale nie ten region PL :)



#15 ~Bibi~

~Bibi~
  • Goście

Napisano 09 październik 2015 - 10:15:06

A ja uważam, że dla każdego faceta ideałem jest jego ukochana ;)

#16 ~miorola~

~miorola~
  • Goście

Napisano 28 maj 2016 - 10:55:50

Ka lubię udawać orgazm bo on jest chojny wtedy.Nie musi i tym wiedziec.Taki glupi,że

#17 ~gohasofa~

~gohasofa~
  • Goście

Napisano 28 maj 2016 - 10:58:22

Zyje z deb***em bo nie mam wyjscia poki forsy nie zdobede od niego.Nie musi wiedziec,ze kopne go.Niech wraca za kraty deb***

#18 ~mój kij ma jeden koniec~

~mój kij ma jeden koniec~
  • Goście

Napisano 28 maj 2016 - 13:02:34

Do Pana z 07:01. Zmień Pan partnerkę, bo to nie jest prawdziwa kobieta, a Pańska wypowiedź mocno mnie uraziła. Uznanie wszystkich kobiet za materialistki to skandal. Czy my kobiety mamy wyciągnąć "Wasze męskie" brudy? Bałaganiarstwo, despotyzm, seksoholizm, lenistwo, pijaństwo, również materializm, olewactwo, niewierność, fałsz,...wymieniać dalej Panie zadowalający się tylko wodą i chlebem? Kretynizm. Proszę mi wybaczyć nadmiar emocji, kij ma 2 końce, a skoro dałeś się nadmuchać w butelkę panience udającą namiastkę kobiety, to jest to powód do przemyślenia. Tego kwiata pół świata. Wedlug mnie kobieta idealna to taka, która potrafi zrozumieć potrzeby mężczyzny. Sukcesem jest, żeby on zrozumiał ją. Tyle na ten temat.

Zgadzam sie !!!!!

Nie wszystkie to materialistki ,

ale tylko 98 procent .



#19 ~ruda23~

~ruda23~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2016 - 21:34:30

A ja powiem tak. Zawsze bardzo o siebie dbalam ale teraz ciezko pracuje co skutkuje jedzeniem byle czego i w pospiechu. Jestem wysoka, mam nogi do nieba, duze cycki aaaale... zaczynaja pokazywac sie boczki:-/. Problenem moim jest zla dieta ( ktora ciezko mi zmienic w mojej pracy bo nie na czasu o tym nawet myslec) no i coz... gdy wracam z pracy po moich latanych 15h. Mam ochote na piwko( ktore lubie) i cos slodkiego byle szybko poczuc sytosc. Pytanie jak wybrnac z takiego trybu zycia?

#20 ~ruda23~

~ruda23~
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2016 - 21:46:32

Ja pier..... Ludzie ku....a! Spojrzcie na siebie! Za robote byscie sie wzieli a nie za szukanie idealow czy dziewic albo materialistek. A nawiasem do frajera od materialistek, jak Cie byla na kase wyciupciala to nim wepchasz w d*** lasce kase w postaci prezentow naucz sie kobiety poznawac a nie byle larwie pod stopy kladziesz caly swiat w postaci " czegos". Kupa deb***i nie facetow!



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych