Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Ilja Iljicz

Ilja Iljicz

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 20 luty 2017 - 20:46:39

Drodzy Państwo.

 

Chciałem zabrać głos w sprawie ostatnich publikacji dotyczących zdeponowanej w Muzeum w Koszalinie Kolekcji Osieckiej. Miałem nadzieję się od tego powstrzymać ale gdy czytam wypowiedzi jednej, jak i drugiej strony sporu – milczenie uważam za zwyczajnie nieprzyzwoite.

Sygnatariusze listu „Na ratunek Kolekcji Osieckiej...” niewątpliwie celnie określili miejsce rzeczonej Kolekcji we współczesnej historii sztuki, nie tylko polskiej ale i światowej. Prawdą jest też stwierdzenie, że na przestrzeni ostatnich lat zbiór ten instytucjonalnie nie jest promowany, co zostało dobitnie określone jako jego śmierć. Podsumowując - trzeba się chwalić, ponieważ jest czym, być może zaistniała konieczność znalezienia nowej formy promocji, ponieważ dotychczasowa formuła nie zdała egzaminu. Sposób „przekazania” i treść tego manifestu musiała stać się solą w oku Muzeum w Koszalinie.

Obrona Dyrektora pozostawia niestety wiele do życzenia. Na osobach odpowiedzialnych za zbiory ciąży ustawowy obowiązek prowadzenia okresowych inwentaryzacji. W przypadku przejmowania działu przez nowego kierownika inwentaryzacja jest również konieczna, ponieważ kierownik przyjmuje na siebie odpowiedzialność materialną za muzealia. Fakt, że tych dzieł brakuje powinien być znany o wiele wcześniej. Nadmienię, że Pan Dyrektor zlikwidował stanowisko Głównego Inwentaryzatora Zbiorów, który pilnuje by postępowanie z muzealiami było zgodne z obowiązującymi przepisami prawa jak i wewnętrznym regulaminem. Tymczasem w Polsce daje się zauważyć trend odwrotny. Nie wiem skąd to równanie w dół. Remontowanie magazynów, nabywanie nowych dzieł sztuki – to są podstawowe zadania z jakich powinna się wywiązywać instytucja muzealna. Do obowiązków Muzeum należy też opracowywanie i digitalizacja zbiorów, trzeba podkreślić tu słowo – obowiązek i to ustawowy (zainteresowanych odsyłam do „ABC zarządzania kolekcją muzealną” powszechnie dostępną na stronie Narodowego Instytutu Muzealnictwa i ochrony Zabytków.) Chwalenie się tym, co się musi robić, to żadna zasługa.

Moje ogromne zdziwienie wywołuje wypowiedź Pana Dyrektora, że po zarzucie zagrożenia Kolekcji, który padł podczas I Kongresu Kultury miał wizytę Rady ds. Kultury i Komisji Kultury RM. Zakładam, że była to jakaś delegacja, nie pełny skład i cieszę się, że była jakaś reakcja ze strony osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie szeroko rozumianych instytucji kultury w Koszalinie. Tylko dlaczego taka sytuacja musiała mieć miejsce? Przyjmuję to z przerażeniem. Do tej pory wyobrażałem sobie, że między Muzeum, a tymi ciałami istnieje jakaś sprawozdawczość, powiedzmy w cyklu rocznym, a raz na kilka lat odgórnie zlecona kontrola przeprowadzana przez niezależnych specjalistów z dziedziny muzealnictwa.

Wracając do Osiek. Osoby zaangażowane w publikację muzealną „Awangarda w plenerze...” z 2008r. w większości nie pracują już w tym miejscu. W 2011r. powstała wystawa stała Kolekcji Osieckiej. Teraz Pan Dyrektor chwali się, że prace były w Warszawie i Wrocławiu – ale przecież to inicjatywa kogoś kto ściągnął te prace bo organizował własną wystawę. Skoro tyle dzieł jest w magazynie to dlaczego nie ma inicjatyw organizacji wystaw objazdowych? Podobne zjawiają się w Koszalinie. Dlaczego nie ma wystaw czasowych poszczególnych artystów uczestniczących w plenerach uzupełnionych o dzieła z innych muzeów?

Jeżeli jest wniosek do Ministerstwa o wydanie katalogu to czy jest on już napisany, czy ktoś został zaproszony do współpracy, czy będzie tworzony na prędce po otrzymaniu finansowania katalog z kilkoma (czy nawet wszystkimi) zdjęciami bez opracowania naukowego? Zaraz po tym pada stwierdzenie, że Kolekcja Osiecka to nie wszystko i przez najbliższe trzy lata Muzeum będzie bardzo zajęte innymi projektami – skansenem w Jamnie i „Szlakiem tradycji miejskich”. Niewątpliwie są to sprawy równie ważne. Nie mniej jednak nie jest to jednoznaczne z wstrzymaniem działalności Działu Sztuki Współczesnej. Te komunikaty są niejednoznaczne i niezrozumiałe.

Jak twierdzą pracownicy Muzeum zgłaszają się do nich z zapytaniami wyłącznie badacze spoza Koszalina. To znaczy, że coś jest nie tak. Zarówno sposób upublicznienia sławetnego listu, jak i odpowiedź Pana Dyrektora, który nie widzi konkretnych zarzutów świadczą o tym, że chęci dialogu nie ma, bez względu na deklaracje. Jedna strona widzi potencjał, druga zarzuca, że ten potencjał kiedyś ta pierwsza zmarnowała, a sama tego potencjału nie wykorzystuje tak jakby mogła, czy nawet jakby należało.

Jest pat proszę Państwa. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że gdy szum medialny się wyciszy, wszystkie te rzucane na wiatr pomysły inicjatyw zmiany sytuacji razem z tym wiatrem ulecą. Nie znajdzie się nikt z charyzmą żeby te problemy przełamać.

 





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Osieki, Koszalin, Muzeum

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych