Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Praca w koszalinie


119 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~Kama~

~Kama~
  • Goście

Napisano 03 maj 2011 - 16:06:56

Praca za łapówkę

Trudna sytuacja na rynku zmusza osoby szukające pracy do stosowania przeróżnych metod. Jedną z nich może się okazać koperta wypełniona gotówką, czyli sprawdzona w innych sytuacjach łapówka.

Wzrost bezrobocia powoduje, że aby znaleźć zatrudnienie część z nas ucieka się do metod, które w okresie stabilizacji na rynku pracy nie byłyby konieczne. Wyniki sondy przeprowadzonej przez portal rynekpracy.pl wykazały, że aby zostać zatrudnionym, co czwarty ankietowany byłby gotów wręczyć łapówkę.

Bez żadnych oporów przyszłego pracodawcę przekupiłoby 13,14% respondentów. Mniejszą gotowość do "zapłacenia" za pracę deklarowało niemal 11% ankietowanych. Pozostali uczestnicy badania byli przeciwni wręczaniu łapówki. Zdecydowany brak zamiaru charakteryzował 55,47% respondentów. Niepełną dezaprobatę zgłosił co piąty ankietowany Polak.

#2 ~Andrzej~

~Andrzej~
  • Goście

Napisano 03 maj 2011 - 18:54:04

Każdy słyszał o przypadkach, kiedy pracę dostają osoby o niższych kwalifikacjach, posiadający jeden jedyny "atut" - są krewnymi lub znajomymi pracodawcy. Czy i Wy kiedyś przegraliście wyścig do stanowiska z kimś takim? A może z kimś takim dane Wam było pracować?



Jak wielka jest według Waszych doświadczeń skala nepotyzmu w polskich firmach (zarówno państwowych jak i prywatnych) i na wszystkich szczeblach kariery? Czy da się wygrać z kolesiostwem przy zatrudnianiu?



Zapraszamy do opisywania swoich doświadczeń w formie komentarzy pod niniejszą notka oraz na Waszych blogach (wtedy umieśćcie w komentarzu link do odpowiedniego wpisu). Jeśli możecie, wpiszcie również rodzaj stanowiska oraz branżę firmy, w której spotkaliście przypadki nepotyzmu.

#3 ~WORK~

~WORK~
  • Goście

Napisano 04 maj 2011 - 06:18:35

Po prostu : czar dzikiego wschodu albo polslie realia czyli sami jestesmy tacy sami a pokazujemy palcem na innych .

#4 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 maj 2011 - 17:03:42

Przykładowo Politechnika Koszalińska podaje, że tendencja wśród jej absolwentów jest stała. Mniej więcej 20% znajduje pracę w pół roku po zakończeniu studiów. " Brakuje jednego ważnego sformułowania! Mianowicie "W ZAWODZIE" bo co z tego, że 20% znajdzie pracę, jeśli połowa powiedzmy, pójdzie na kasę w hipermarkecie?? Przypomina mi to sytuację sprzed lat, kiedy to mój wychowawca w ogólniaku chodził i nagabywał maturzystów do pójścia na JAKIEKOLWIEK studia, byle tylko mu w statystykach 100% widniało.

#5 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 04 maj 2011 - 17:04:45

dlaczego nie mają pracy? bo taka polityka jest naszego państwa!!!politycy mają się dobrze u swego koryta, wręcz wyśmienicie- żyją jak lord, paczki w maśle!!! zasada jest taka: nawet absolwent liceum bez matury czy mgr filozofii może być prezesem, dyrektorem jak ma plecy!!!

#6 ~Grzesiek~

~Grzesiek~
  • Goście

Napisano 05 maj 2011 - 15:09:27

stąd między innymi powód dla którego wyjechałem z koszalina nie byłem w stanie zaakceptować sposobu zatrudniania pracowników w urzędach i największych firmach, nie podobało mi się, że zamiast kompetencji liczą się układy. od kilku lat mieszkam w szczecinie, wcale z pracą nie jest łatwiej, ale w związku z tym, że miasto jest większe zdecydowanie ważniejsze są osobiste umiejętności i doświadczenie, kwalifikacje zawodowe, a nie jakieś rodzinne koneksje. rok temu szukałem pracy i z reguły byłem zapraszany na rozmowy kwalifikacyjne i rekrutowany bardzo profesjonalnie. udało mi się załapać do eniro polska. zajmuje się sprzedażą reklam. pracy w takiej znanej i cenionej na rynku firmie, raczej nie zdobyłbym w koszalinie. chyba, że po znajomości. a tutaj się udało. nie chcę nikogo zachęcać do wyjazdu, ale jak chcę się zarabiać godziwe pieniądze (u mnie tak teraz jest) i nie musieć zastanawiać się czy mam znajomości czy nie, to chyba jednak trzeba zmienić miejsce zamieszkania.

#7 ~~Karol~~

~~Karol~~
  • Goście

Napisano 05 maj 2011 - 20:39:08

Witam serdecznie zgadam się z Wami pod jednym warunkiem trzeba mieć znajomości w Koszalinie mieszkam obecnie w Warszawie jestem po studiach mgr.inż nie ważne w Koszalinie z moim doświadczeniami nie mogłem dostać pracy w programista c++ oraz sieciami WLAN a tutaj w Warszawie pracuje już rok w jednej z największych firm informatycznych dlatego mówię otwarcie że w Koszalinie są miejsca zarezerwowane dla znajomych rodzin i kolegów (duże firmy) a z drugiej strony miałem możliwość pracy tylko musiałem zapłacić normalnie rozwaliło mnie to.


Szkoda że tak jest bo ludzie uciekają z Koszalina do Paryża,Londynu,USA,RPA, sami informatycy a to się kiedyś odbije a w tedy będzie wieka kicha dla regionu Naszego Janie miałem wyboru musiałem uciekać do Warszawa

#8 ~tomasz~

~tomasz~
  • Goście

Napisano 05 maj 2011 - 22:16:51

Najlepsze jest to że wszystko zaczyna się od PUP oni maja tylko pracę dla swoich znajomych i to się sprawdziło jak masz tam koleżankę czy kolegę to masz pracę na bank jestem tam zarejestrowany długo i tylko raz mi tam załatwili robotę kasę za kapitał łódzki oni są tacy a co do czego przyjdzie bo naobiecywali że praca będzie kłamstwo kłamstwo
najlepsze jest to ten co namieszał to odszedł brak słów

#9 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 06 maj 2011 - 17:33:55

A w Szczecinku to myślicie ,że jest inaczej nie masz PLECÓW
to o pracy możesz pomarzyć,i tak naprawdę nie jest ważne czy jesteś
wykształcony czy nie!To jest żenada!

#10 ~ADAM~

~ADAM~
  • Goście

Napisano 06 maj 2011 - 20:48:56

Zgadam się ale w szczecinku jest to samo co w koszalinie więc wszędzie jest tak samo ale koszalin jest wyjatkiem bo tu za prace trzeba zapłacic a w szczecinku sie nie spotkałem z tym tylko mówią my do pana zadzwonimy

#11 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 maj 2011 - 12:43:37

O ponad dwóch miesięcy nie mogę znaleźć pracy, wysłałem już z 50 CV, tylko dwa razy zaprosili mnie na rozmowę i w obu przypadkach lipa! Przecież to jest chore żeby po takich studiach mechanicznych nie móc normalnie bez przysłowiowych pleców znaleźć pracy!!

#12 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 11 maj 2011 - 14:40:34

ja szukam już 6 miesiąc. nie wiem ile wysłałem CV i listów motywacyjnych, nie pamiętam już na ilu byłem rozmowach i zawsze albo cisza, albo podziękowanie. Przyjęto mnie 5 razy na doradce finansowego lub na tzw. life planner= sam zakładasz firme, płacisz ZUS od siebie, dzwonisz po kolegach i namawiasz ich by sę ubezpieczyli- kita nie robota, a jak tu życ, ludzie w końcu n ie chca telefonów od ciebie odbierac. jeden mnie w końcu przyjął, ale tak mało płacił, ze ... firma samochodowa, a w służbowych sprawach o pieniadze, gdzie każda godzina się liczyła kazał jeździć tramwajem. A na pytanie że mała pensja- odpowiadał że tramwajem będzie taniej dojeżdżać, trochę zaoszczędzę. Sam miał Jaguara i żona jego też. nie wziąłem pracy. dawał mi 50 % tego co w poprzedniej. powiedziano mi, że tylko z polecenia dziś przyjmuja na :stanowiska" a tylko jak do roboty to wezmą wtedy kogoś z ulicy bo takiej roboty to się nie daje znajomym- nikt jej po prostu nie chce.

#13 ~Ktoś~

~Ktoś~
  • Goście

Napisano 11 maj 2011 - 17:04:19

W Koszalinie wciąż rządzą układy
Okazuje się, że dziś bez "pleców" nie ma czego szukać w administracji
To wszystko ciągle działa na zasadzie "ktoś kogoś zna" - opowiada gazecie jeden z pracowników urzędu xxxxxxxxxxxx
Jeden z kandydatów wprost zapytał mnie na korytarzu, po co w ogóle startujemy. Nawet nie ukrywał, że jego ojciec jest dyrektorem w Urzędzie Wojewódzkim. Ja dostałem się do Ratusza za trzecim podejściem. Ale pewnie nie udałoby się, gdyby nie poleciła mnie koleżanka

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 17 maj 2011 - 10:00:38

Dlaczego w Koszalinie ludzie z wysokim doświadczeniem pracują na budowach,Pgk, sprzątają ulice wcale tak nie musi być gdyby władza ruszyła im na pomoc tak właśnie Koszalin traci dobrych pracowników z różnych dziedzin np jestem informatykiem we firmie na połczyńskiej w Koszalinie przychodzi facet który ma mgr. inż inf a syn dyrektora wchodzi na jego mijsce i to ma byc solidrność

#15 ~Marcin~

~Marcin~
  • Goście

Napisano 17 maj 2011 - 20:13:19

Przyznam macie racje, z pracą w Koszalinie jest krucho, ale biorąc pod uwagę sytuację w Kołobrzegu, panowie i panie tu jest dopiero porażka. Skończ sobie obojętnie jakie studia, od humanistycznych do technicznych, pracy masz 0 w zawodzie, tylko kelner, barman, kucharz, sprzątaczka. Tak się zastanawiam, ile młodych z tego miasta wyjedzie, ilu młodych kiedykolwiek wróci

Pozdrawiam

#16 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 21 maj 2011 - 14:32:33

Spotkaliście się z czymś takim? Jakich stanowisk to dotyczyło?... ja myślę że głównie niższych, gdzie się nie tak bardzo liczą kwalifikacje. A spotkaliście się z tym że jakiś kompletny baran był na stanowisku, na które się nie nadawał a które dostał po znajomości?

#17 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 23 maj 2011 - 19:08:51

rekrutacje na nowe stanowiska to też jeden wielki 'pic'. Przykładem RUCH, gdzie do rozmów kwalifikacyjnych przystąpiło kilkanaście osób, z tego spora część spoza firmy.Jednak już przed rozpoczęciem wiadomym było, że zostaną przyjęci pracownicy 'sympatyzujący' z kierownikiem,który był w komisji. Drugi członek komisji był tylko aby być. Oszuści. Zapraszając na rozmowy kwalifikacyjne osoby mające wiedzę wymaganą na tworzonych stanowiskach /logistyka/, a przyjmują głąbów i jeszcze dają im wysokie pobory. Skandal. Szkoda że prezes RUCH nie posiada wiedzy w tym temacie. Może mu ktoś otworzy oczy, jakich głąbów kierowników zatrudnił.

#18 ~cywil~

~cywil~
  • Goście

Napisano 01 czerwiec 2011 - 19:02:32

to tak jak w PUP czekasz na pracę bo mają dla cibie zarezerwowane stanowisko a póżniej ktoś z rodziny pracownika pup dostaje pracę

TAK JEST@ TAK BYŁO@ I TAK BĘDZIE

#19 ~kasia63~

~kasia63~
  • Goście

Napisano 01 czerwiec 2011 - 20:40:44

PUP......w Koszalinie ,służy tylko po to,żeby się odfajkować w wyznaczonym terminie.Przez rok nie otrzymałam ani jednej propozycji pracy!!!!!Jestem z zawodu statystykiem medycznym z długoletnim doświadczeniem - to dość rzadki ale mimo kwalifikacji nie załapałam się nigdzie w tutejszej słuzbie zdrowia.Mieszkam w regionie od roku właśnie i nie mam żadnych znajomości niestety......I szczerze wątpię ,że się trafi praca.Nic tylko trzeba ruszać za granicę.....

#20 ~cywil~

~cywil~
  • Goście

Napisano 02 czerwiec 2011 - 10:08:35

ONI TYLKO KASĘ BIORA ZA TO ŻE JESTEŚCIE ZAPISANI DO PUPU OD PAŃSTWA TO SA MAŁE PINIĄDZE ALE JAK JEST ZAPISANYCH KILKA TYSIĘCY OSÓB TO KOSZTA SA OGROMNE



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych