Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Sepsa zabija szybko :: zobacz komentowany artykuł


95 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~sandra93~

~sandra93~
  • Goście

Napisano 12 czerwiec 2008 - 18:13:04

Ja też byłam chora na posocznice miałam wtedy 9 lat zaczęło się od zwykłego bólu brzucha i było coraz gorzej
musiałam jechać do szpitala w Poznaniu bo w Rawiczu są tak tępi lekarze że jeszcze jeden dzień i bym nie żyła
po długim czasie spędzonym w szpitalu wygrałam z chorobą

#2 ~...Kolega.....~

~...Kolega.....~
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2008 - 12:57:43

Wczoraj mój znajomy Mateusz 13 lat zmarł z powodu choroby o której jest mowa...SEPSA..!!!!Na początku nic nie wskazywało że to może być ta choroba!!Lecz gdy pewnego dnia Mateusz zemdlał w domu jego rodzice zawieźli go do szpitala w miejscowości w której mieszkał......W Sieradzu..!!!Leżał tam 3 dni lecz gdy jego stan sie pogorszył a w Sieradzu nie można było mu pomóc lekarze zawieźli go karetką do szpitala w Łodzi!!!Po paru godzinach walczenia z Sepsą .....Mateusz zmarł...!!!!Jego rodzina była załamana i nie mogła w to uwierzyć !!!!! :(
Teraz wszyscy którzy go znali mają taki opis na gadu-gadu .....W Pamięci pozostaniesz ;(;(;( :* Załamka :(Ah... Mateusz :* NieZapomnę..
Lekarze robili co mogli...Ale nie udało się...!!!Mateusz odszedł z tego świata...!!!!!Miał tylko 13 lat... Śpieszmy się lubić i kochać ludzi tak szybko odchodzą

#3 ~blkf~

~blkf~
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2008 - 13:01:07

nic cdbcckc

#4 ~Gosia~

~Gosia~
  • Goście

Napisano 09 lipiec 2008 - 00:37:25

Wczoraj w nocy o 00:30 odszedl Kuba, mial on zaledwie 18 lat :(( lezal na ojomie, mial wyjsc za tydzien :( w nocy jego stan sie pogorszyl, zakazenie dostalo sie wszedzie, nawet reanimacja nie pomogla :(( Kuba, na zawsze bedziesz pozostaniesz w naszych sercach :(( [*][*][*][*][*][*][*]

#5 ~ula2709~

~ula2709~
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2008 - 14:05:27

Dzisiaj dowiedziałam się że mój wujek zachorował na sepsę. Ma powyżej 50 lat i przechodził dużo operacji. Nie wiem czy przeżyję... Leży w szpitalu w Augustowie, jego stan jest bardzo ciężki... :(

#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2008 - 23:47:09

mój-synek-zachorował-na-sepse,miał-wówczas-2latka-TO-CUD-ŻE-PRZERZYL.Dzis-ma-juz-5-lat-a-ja-wciaz-sie-boje-by-nigdy-nie-przezyć-tego-drugi-raz.

#7 ~Beti~

~Beti~
  • Goście

Napisano 07 wrzesień 2008 - 16:26:42

mój-synek-zachorował-na-sepse,miał-wówczas-2latka-TO-CUD-ŻE-PRZERZYL.Dzis-ma-juz-5-lat-a-ja-wciaz-sie-boje-by-nigdy-nie-przezyć-tego-drugi-raz.


Moja córcia po urodzeniu też zachorowała na sepsę, udało się żyje, zaraz będzie miała dwa latka. Dziękuję Bogu, że jest z nami. Jednak, pamięć i strach pozostał.

#8 ~~Gośc~~

~~Gośc~~
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2008 - 18:42:40

nie dawno mój znajomy zmarł na sepse miał dopiero 18Lat to straszne jak ta choroba szybko pozbawia ludzi zycia:(:( :(

#9 ~kasia23302~

~kasia23302~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2008 - 12:09:07

zmarł 18-letni chłopak.. boje się że również mogę zachorować

#10 ~kasia23302~

~kasia23302~
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2008 - 12:13:30

Jeśli się okaże że koledzy,którzy chodzili z nim do jednej szkoły również są chorzy to już będzie epidemia.. :( !!!!!!!

#11 ~Pyza~

~Pyza~
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2009 - 20:15:04

Byłam Chora, ale udało się pokonać Sepse...
Bardzo współczuje ludziom których bliscy zmarli przez ten wirus.

#12 ~~fryta24~~

~~fryta24~~
  • Goście

Napisano 03 luty 2009 - 13:40:25

Byłam Chora, ale udało się pokonać Sepse...
Bardzo współczuje ludziom których bliscy zmarli przez ten wirus.

czesc piszesz że wygrałas z sepsą mam pytanie jestem chora na grypę i na dłoniach wyskoczyły mi czerwone plamki ktoś powiedziałmi że to występuje przy sepsie jutro idę do lekarza czy mogłabyś mi odpisać czy miałaś jakąś wysypkę na dłoniach

#13 ~córeczka~

~córeczka~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 09:32:20

Witam wszystkich jestem mama już 13 letniej córki a nasza styczność z sepsa miała miejsce 3lata temu,zaczeło sie bardzo niewinnie córka przez kilka poprzedzajacych dni w szkole była bardzo wyłaczona ,to tak jakby jej tam nie było ,potem pojawił sie bol brzucha i wymioty .Kiedy poszłam z nia do lekarza on z podejrzeniem wyrostka skierował nas na oddział i dzieki bogu że tak sie stało.Przez 2 dni nic nowego sie nie działo dostawała kroplowki wzmacniajace ,3 dnia pojawiła sie w szybkim czasie temperatura 39 i przerazliwy bol głowy ale po podaniu lekow temperatura ustapiła.Następnego dnia było spokojnie ,jednak pod wieczor i tez w bardzo szybkim czasie pojawiła sie temperatura ale w tedy było to juz 41stopni i drgawki ,zaalarmowałam lekarzy i pielegniarki ,przez kilka nastepnych godzin temperatura nie chciała spaśc ,córka otrzymywała ogromne ilosci lekow a stan sie nie poprawiał ,majaczyła ,traciła przytomnosc i odzyskiwała tak przez 3 godz ,az wkoncu temperatura zaczeła spadać jednak wtak powolnym tepie ze pielegniarki pracujace na oddziale przez 20 lat mówiły ze jeszcze czegos takiego nie widziały.Kiedy po połnocy wszyscy sie rozeszli ja byłam przy corce ,mierzac jej temperature co poł godz na szczescie temperatura juz nie wrociła i od nastepnego dnia było tylko lepiej .Niewiem jak mam to opisac ale przezyłam cos potwornego ,stałam tam i byłam zupełnie bezradna a najgorsze było to kiedy corka w pewnym momencie otworzyła oczy i powiedziała cytuje ,mamo dlaczego płaczesz nie płacz ja umieram ,dla niej były to słowa wypowidziane z taką lekkoscja a dla mnie koniec świata.Dzieki Bogu mam ja przy sobie ,' wiem ze ktos z gory nam pomogł i moja szczera modlitwa .

#14 ~w-wioleta~

~w-wioleta~
  • Goście

Napisano 04 marzec 2009 - 09:59:35

ja przeżyłam posocznice, dostałam ją po zabiegu usunięcia cewnika do dializ - 6 m-cy po przeszczepie do dziś odczuwam jej skutki

#15 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 marzec 2009 - 22:47:56

Moj tatus przeszedl operacje na prostate.jest juz po niej 4 miesiace,caly czas sie skarzyl na bol w dole brzucha,wrescie wyladowal w szpitalu na Urlologii. tam robili mu badania przeswietlenia i nic nie znalezli"jeden z lekazy powiedzial ze to zagadka"chce mi sie wyc! podawali mu peralgin "wiedzac ze ma bardzo chore serce"po dwoch zawalach"poniewaz lagodzil bol,i tak przez 2 tyg.Tatko jest 73 letnim i do tego gluchoniemy. I tak go zalatwili ze wyladowal na kardiologi z t.z.w. przedzawal!dzis okazuje sie ze zostal zakazony Sepsia.To jest dla mnie najgorsza wiadomosc jaka uslyszalam brakuje mi juz lez,nie wiem co mam robic?pomozcie co mam robic,aby nie umarl nie chce go stracic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

#16 ~lll~

~lll~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2009 - 03:06:16

ale to na pewno raka ma Ale to jak ty tą suke mierzysz to i tak nic nie pomoże myślisz że pomoże eee a jak oni sie boją zaraz do szpitala gdyby miała umrzeć to i tak by umarła :lol:

#17 ~KATI~

~KATI~
  • Goście

Napisano 28 kwiecień 2009 - 21:52:54

Moj tatus przeszedl operacje na prostate.jest juz po niej 4 miesiace,caly czas sie skarzyl na bol w dole brzucha,wrescie wyladowal w szpitalu na Urlologii. tam robili mu badania przeswietlenia i nic nie znalezli"jeden z lekazy powiedzial ze to zagadka"chce mi sie wyc! podawali mu peralgin "wiedzac ze ma bardzo chore serce"po dwoch zawalach"poniewaz lagodzil bol,i tak przez 2 tyg.Tatko jest 73 letnim i do tego gluchoniemy. I tak go zalatwili ze wyladowal na kardiologi z t.z.w. przedzawal!dzis okazuje sie ze zostal zakazony Sepsia.To jest dla mnie najgorsza wiadomosc jaka uslyszalam brakuje mi juz lez,nie wiem co mam robic?pomozcie co mam robic,aby nie umarl nie chce go stracic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

Ciag dalszy....... Tata wyladowal na wewnecznym tam przelezal okolo 3 tyg.az dostal bol nie do zniesienia....... przeniesli go na chirurgie i operacja od razu okazalo sie ze czeba usunac sledzione....... operacja byla ciezka i dluga.Tatko byl dwa dni nie przytomny...........jak odzyskal przytomnosc byl bardzo slaby lekrze twierdzili ze tak ma byc.Ok!operacja byla 1.04.09 a 10.04.09 zmarl i tak zamordowali mi najdroszego tatusia. brzydze sie tymi lekarzami sa by pomagac a nie zarazac Sepsa.

#18 ~Cata~

~Cata~
  • Goście

Napisano 04 wrzesień 2010 - 21:48:47

Chciałabym wszystkim szukającym pocieszenia opisać historię mojej mamy. Skoro czytasz ten wątek pewnie masz doczynienia z sepsą bądź inną ciężką chorobą w swoim otoczeniu. Ja słuchając o licznych przypadkach sepsy , nigdy nie pomyslałam, że ten problem dotknie również moja rodzine. Moja mama (45 lat) trafiła do szpitala z powodu kamieni na nerkach. Przez 9 dni lekarze nic nie robili. Podawali jedynie leki przeciwbólowe i kroplówki. Jedni lekarze twierdzili, że są kamienie inni, że to kolka nerkowa. W konsekwencji tego po kilku dniach mama spuchła i dostała zółtaczki. Tego też dnia , jak pojawiło się zażólcenie skóry zabraliśmy mame do innego szpitala. Tam okazało się ,że sa problemy z wątrobą. Po prostu wątroba przestawała funkcjonować. Po 4 dniach mama dostała wysokiej gorączki i drgawek. natychmiast padło podejrzenie o sepsę i została przewieziona na OIOM. Tam od razu podali jej osocza i płytki krwi. Jeszcze przez 4 dni na Oiomie była przytomna, choć z dnia na dzień coraz trudniej jej się rozmawiało. Po czterech dniach okazało się, że jest niewydolna oddechowo i krązeniowo i musieli ją zaintubować. To był bardzo cięzki okres. Mama była w śpiączce farmakologicznej prawie miesiąc. Nie chce opisywać przez co wtedy przechodziliśmy. Dla mnie to było piekło na ziemi. Najgorsze, że lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Wręcz otwarcie mówili, że to moga być godziny bądź 2-3 dni. Alee tata cały czas wierzył, że ona z tego wyjdzie. Po 3 tygodniach śpiączki i podawaniu wielu leków wyniki zaczęły się poprawiać. Mama po mału wracała do świata żywych. Zaczęła sama oddychać, codziennie odłanczali ją od jakiego użądzenia. Oczywiście po tak długim czasie leżenia potrzebna była tez rehabilitacja. od nowa musiała się uczyć chodzić. Żyje dzięki wytrwałości taty, jego pomocy. dzięki niemu też bardzo szybko wraca do zdrowia. Jest jeszcze bardzo słaba, ale najważniejsze, że po 2,5 miesięcznym pobycie w szpitalu jest już w domu.

Co pomogło jej przezwycziężyc taką paskudną chorobę? Tylko cud. Nawet lekarze są co do tego zgodni. Nasza wiara w to ,że wyzdrowieje. Modlitwa do Boga, nie tylko nasza, ale także wszystkich ludzi, którzy ją znają. Ja sama przeczytała, żeby powierzyć Bogu mamy leczenie i prosić go o błogosławieństwo. Powierzałam ja też opiece Matki Boskiej. Być może dzięki temu zyje.

Co było na wypisie ze szpitala?:
najgorszy rodzaj sepsy tj.
Urosepsa. Wstrząs septyczny z niewydolnościa wielonarządową. Bakterie E.coli i jeszcze inne bakterie, których nazwy nie pamiętam. Przyplątała się tez odleżyna na kości ogonowej, ale na szczęście po mału się goi

Więc skoro ktoś z Twojej rodziny bądź znajomych jest chory nie trać nadziei. A najlepsze co możesz mu dać to modlitwa.

#19 ~raf~

~raf~
  • Goście

Napisano 20 październik 2011 - 13:38:33

Witam sam przezylem sepse przez meningokoki z szokiem septycznym cudem zyje bylo to w lutym8 tego roku jak trafilem do szpitala z goraczkom powyzej 42 stopni kolo St.Moritz w CH szpital w Samedan 4 dni pod morfinom pod respiratorem zalali mnie wodom zimna 18 litrow zimnej wody czyli moze sobie ktos wyobrazic jak wygladalem jak wyglada czlowiek w ktorego sie wleje 18 litrow zimnej wody przeszlem poteerzna dawke antybiotykow besposrednio do aorty i na rekach sam czlowiek niemoze w to uwierzyc jakom potezna dawke antybiotykow przeszlem wszystkie me narzady wewnetrzne zaczely przestawac powoli pracowac nerki watroba pluca juz niepracowaly itp lekarze juz mi niedawali szans ze przezyje zadzwonili do rodziny prosze jak najszybciej przyjechac bo ja umieram lekarze zrobili co mogli ale moj stan sie pogarszal niektrzy juz sie zegnali zemna i niedawali mi szans w ten czas kiedy domnie moja mama przyjechala i rodzina jak zaczeli domnie mowic jak bylem w spiaczce moj stan bardzo pomalu ale zaczol sie polepszac co dzien byla zemna moja mama ktora byla przymnie od poczatku do konca mych dni w szpitalu ktore spedzilem nigdy w zyciu niezapomne tego tego bolu nug tego jak czlowiek mozna powiedziec oddchodzi na tamten swiat jak czlowiek po tym wszystkim uczy sie od nowa chodzic i ile go jeszcze czekalo zeby dojsc do siebie przed sepsa wazylem 75kg jak zeszla zemna woda wszystka to zaledwie 62kg bez tlenu to pierwsze 2 tygodnie to bym nieprzezyl te bolle nerek bole wszyskiego plecow bzucha jedno moge powiedziec ze zawdzieczam zycie Bogu to napewno i lekarzom ktrzy naprawde byli profesjonalni i szybko zaczeli dzialac bo wiedzieli z czym majom doczynienia i ze kazda sekunda sie liczy 30 min puzniej jak by wezwano pogotowie to bym juz niezyl tak mi powiedziano trafilem w stanie bardzo cieszkim 20%byly moje szanse na przezycie max tyle mi dawali byl to 3 przypadek w tym szpitaalu na posocznice z czego ja bylem 3 ci a jeden umarl do dzis dziekuje bogu na kolanach ze zyje wiadomo pozostaly slady plamy do dzis czyli te rany jakie mialem po sepsie na calym ciele najgorsze to na lokciach nogach i kolanach byly rany czyli martwe cialo jakie odpadlo dosc glebokie rany ktore utrzymywaly goraczke do 39 potym wszstkim napoczatku sie balem ze mi noge amputujom jak jom zobaczylem przeszlem jedno wielkie pieklo naprawdde duzo tu mozna opowiadac jeszcze jak to sie zaczynalo tak niewinnie jak tu wlasnie piszom tez jak by grypa ktorom sie najmniej przejmowalem oslabilem organizm pracom bo duzo pracowalemw stresie i wlasnie z duzom grupom ludzi z calego swiata dzien w ktorym sie zaczelo to masakra jak cudem doszlem do domu to tylko jak szedlem to myslalem o jednym polozyc sie i spac 2 km chyba zrobilem 10 pauz z 15min bo niedalem rady isc brak oddechu bylo sciegna ktore baldzo bolaly najgorsze to to ze czlowiek niemyslal juz normalnie ze powinien isc do szpitala ze cos jest nie tak nie tego niebylo bylem jak by przycmiony juz tylko jedno mialem w glowie spac jak cudem doszlem do mieszkania to od 13 do 21 spalem w trakcie pamietam ze sie budzilem bo na wymioty mnie bralo napoczatku jakos dochodzilem do wc ale jak pijany puzniej za 2 razem to juz sie wywracalem niemialel sil bylem jak by juz prawie bezwladny wody jak mialem 2 cole to wypilem odrazu puzniej wode tyle pamietam ze kolega ktory przyszedl domnie niemialem dzwi zamknientych jest to moj najleprzy przyjaiel ktory sie zaniepokoil omnie i cos mu mowilo ze musi pujsc domnie ze cos jest nietak gdyby on nieprzyszedl to bym umarl bo sam sobie bym juz niepomugl wezwal natychmiast pogotowie ja majaczylem do niego jak juz pogotowie przyjechalo w tym momecie podniesli mnie na siedzacom pozycje a ja do tylu i bum koniec ledwo slyszalem glosy cisgnace sie ledwo widzialem obraz mi sie zaczol zamazywac nawec palcem niemoglem ruszyc nic jak mi opowiadali to szybko podali tlen i zaszczyki i do karetki w karetce jak by sie troszke polepszylo zaczolem lepiej kontaktowac pamietam tylko tyle jak sie pytalem co pan mi robi cos wkladal do ucha ..zaciekawilo mnie to mierze panu goraczke a ile mam a on w tej chwili ma pan 41.5a ja to duzo prawda tak powiedzial bardzo i pyta sie mnie od dawna ma pan te plamy na ciele a ja jakie plamy dostalem straszny bol nog w prosilem zeby sciagneli mi buty bo bardzo bolom mnie nogi duzo tu jest do opisywania ci co to przezyli to wiedzom co to znaczy puzniej terapie psycholo itp cieszko bylo jak to lekarze powiedzieli zawdziecza pan zycie bogu mamie i to ze mam silny mlody organizm ktory walczyl dzis uwazam na siebie juz wiadomo ze bakterie som wszedzie i bez bakteri my ludzie niemogli bys my zyc ale uwazam wlasnie przedewszystkim na bakterie na swoj organizm nieoslabiam go az tak dobze sie odzywiam itp przedewszystkim nie pije z tych samych botelek nawet ze to moj np najleprzy kolega czy niewiem kto i niepowiem boje sie do dzis przebywac z wiekszom grupom ludzi boje sie bo wiemm co to znaczy co to znaczy na nowo uczyc sie chodzic uczyc tego bolu jaki mialem przed i po sepsie to jest naprawde szok napoczatku jak dziade co ma ze 100 lat i trzeba sie nim opiekowac to taki wlasnie ja bylem chlopak co mial 25 lat karmic i wiadomo duzo wiele innych zeczy zalamanie poprostu mialem lekarze mnie pocieszali i mowili zebym sie niemartwil bo szybko dojde do siebie tak jak bylo tak bedzie dalej i po niecalych 3 miesiacach terapi jestem ten sam chlopak jaki bylem a nawet lepiej wygladam bo wlozylem w to duzo sily wiary i motywacji zeby stanonc szybko na nogi pozdrawiam troche sie rozpisalem ...:)wszystkim wspolczuje ktorzy stracili bliskich przez sepse i uwazajcie na siebie ja np nigdy niewiedzialem co to jest wogole i ze takie cos istnieje a jednak dotknelo to i mnie co bym nigdy niepowiedzial a jednak pozdro
sorka za bledy ..:)pozdrawiam pa jeszcze duzo jak juz sie chyba potarzam mozna tu pisac ale niej wiecej skrocilem to jakos pozdrawiam pa Raf

#20 ~Magda~

~Magda~
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2011 - 11:49:10

miałam sepsę. walczyłam z nią 2 miesiące. wyleciały mi wszystkie włosy po bardzo silnych antybiotykach. to naprawdę straszna choroba. mam 14 lat.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych