Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


24 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~tw bolek~

~tw bolek~
  • Goście

Napisano 10 lipiec 2010 - 09:12:23

Jak wpadł pod pociąg? Skoro maszynista twierdzi, że szedł prosto na maszynę i nie reagował na ostrzeżenia to wszystko wskazuje na samobójstwo...

#2 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 10 lipiec 2010 - 10:38:30

Biedni kolejarze. To już chyba drugi samobójca na torach w tym roku. Dobrze, że nie wskakują pod samochody.

#3 ~bastian~

~bastian~
  • Goście

Napisano 10 lipiec 2010 - 17:23:47

A co ty myślisz, że ktoś skacze pod pociąg, bo ma taki kaprys? Zrobił to co prędzej czy później i tak by pewnie zrobił, bo człowiek myślący o samobójstwie nie ma nawet co liczyć na to, że pomoc kiedyś nadejdzie, jest zmuszony szukać jej na własną rękę, a przełamać się i opowiedzieć komuś o swoich problemach- to nie jest takie proste. :( Nie mam pojęcia dlaczego to zrobił, ale wiem, że większość nie wie nic na temat chorób psychicznych i choć teraz to tylko gdybanie, ciekawe gdzie ten człowiek miałby szukać pomocy, skoro za sprawą kilku/kilkunastu osób zapewne stracił całkowicie wiarę w ludzi (już pomijając to, że osoba w takim stanie samemu i tak nigdzie się nie zgłosi)... moim zdaniem samobójcom nie da się pomóc z prostego powodu: nikt im nie proponuje pomocy, to oni muszą zrobić pierwszy krok. Szkoda człowieka, ale to była jego decyzja.

#4 serce-czytelnik

serce-czytelnik

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 362 postów

Napisano 10 lipiec 2010 - 18:02:36

A co ty myślisz, że ktoś skacze pod pociąg, bo ma taki kaprys? Zrobił to co prędzej czy później i tak by pewnie zrobił, bo człowiek myślący o samobójstwie nie ma nawet co liczyć na to, że pomoc kiedyś nadejdzie, jest zmuszony szukać jej na własną rękę, a przełamać się i opowiedzieć komuś o swoich problemach- to nie jest takie proste. :( Nie mam pojęcia dlaczego to zrobił, ale wiem, że większość nie wie nic na temat chorób psychicznych i choć teraz to tylko gdybanie, ciekawe gdzie ten człowiek miałby szukać pomocy, skoro za sprawą kilku/kilkunastu osób zapewne stracił całkowicie wiarę w ludzi (już pomijając to, że osoba w takim stanie samemu i tak nigdzie się nie zgłosi)... moim zdaniem samobójcom nie da się pomóc z prostego powodu: nikt im nie proponuje pomocy, to oni muszą zrobić pierwszy krok. Szkoda człowieka, ale to była jego decyzja.

Należy się zdobyć na odwagę i zwierzyć ze swoich kłopotów,problemów niż na desperacki krok samobójczy.Funkcjonują różne Poradnie,telefony zaufania,wiara katolicka-Kosciół.
Z drugiej strony czy to jest bezradność czy tchórzostwo?

Świeć Panie Boże nad Jego duszą.

#5 ~nemo~

~nemo~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2010 - 09:16:58

nie ma co gdybać i co gadać. Jemu już niestety nic nie pomoże ani instytucje ani przyjaciele. Szkoda mi jego rodziny.

#6 ~b~

~b~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2010 - 11:40:29

Należy się zdobyć na odwagę i zwierzyć ze swoich kłopotów,problemów niż na desperacki krok samobójczy.Funkcjonują różne Poradnie,telefony zaufania,wiara katolicka-Kosciół.
Z drugiej strony czy to jest bezradność czy tchórzostwo?

Świeć Panie Boże nad Jego duszą.


Z perspektywy zdrowej osoby wydaje się być to bardzo proste, w końcu "to tylko anonimowy telefon", ale nie sądzę, aby osoba mająca myśli samobójcze komukolwiek poza internetem o tym powiedziała, chociaż i tu łatwo o niezrozumienie. Wystarczy, że natrafi się na kogoś kto nigdy nie doświadczył tego co oni, nie starającego się zrozumieć powodów przez które ktoś się zabija i już można oczekiwać od takich pustych ludzi odpowiedzi w stylu "wyjdź do ludzi", "nie ty jeden masz problemy", które brzmią tak jak np. słowa "To ją w końcu znajdź" mówione do osoby, która żali się, że nie może znaleźć pracy. Ja nie wiem czy ludzie kiedyś zrozumieją, że odpowiadając w taki sposób wcale nie pomagają potencjalnemu samobójcy :/ i coś czuję, że to nie ostatnie samobójstwo na torach w Szczecinku w tym roku. :(

#7 serce-czytelnik

serce-czytelnik

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 362 postów

Napisano 11 lipiec 2010 - 12:19:59

Wiem,że tak łatwo można napisać,ale na podstawie własnego życia twierdzę,że ostatnim elementem decydującym o takiej decyzji jest poczucie osamotnienia,odrzucenia,niezrozumienia przez świat.Dla osoby w takiej sytuacji ważny jest każdy przyjazny gest nie zawsze muszą to być pieniądze.
Mnie obcy ludzie w tragicznych momentach życia pomogli i dlatego znam z autopsji.

#8 serce-czytelnik

serce-czytelnik

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 362 postów

Napisano 11 lipiec 2010 - 12:27:44

Dlatego ja także staram się innym pomagać bezinteresownie.

Dla osób z problemem uzależnień funkcjonują kluby,stowarzyszenia,bezrobotni mogą się zorganizować i założyć spółdzielnię socjalną.Takowa już istnieje w Szczecinku.

Na każdym kroku my także powinniśmy w pierwszym rzędzie widzieć człowieka,jeżeli my w minimalnym stopniu zmienimy się,będziemy wrażliwsi
znieczulica nie do końca zawładnie społeczeństwem

wtedy Twoje proroctwo nie sprawdzi się.

#9 serce-czytelnik

serce-czytelnik

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 362 postów

Napisano 11 lipiec 2010 - 12:44:23

Wiele śmierci w tym tragicznych na dobrą sprawę mogło nie być.
Takie jest moje zdanie.

#10 ~~ona~~

~~ona~~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2010 - 20:16:23

Pierdu, pierdu. Ty posty nabijasz? Nic nowego nie wnosisz. Wydaje Ci się, że masz antidotum na problemy samobójców? Guzik prawda.

#11 ~~Robert~~

~~Robert~~
  • Goście

Napisano 11 lipiec 2010 - 21:52:53

Coraz częściej takie wypadki




...................................................
http://fkn.pl/oqr

#12 serce-czytelnik

serce-czytelnik

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 362 postów

Napisano 11 lipiec 2010 - 23:59:15

Pierdu, pierdu. Ty posty nabijasz? Nic nowego nie wnosisz. Wydaje Ci się, że masz antidotum na problemy samobójców? Guzik prawda.


Gdyby istniało antidotum nie byłoby samobójstw i na pewno moich wpisów w tym temacie.

#13 ~~ona~~

~~ona~~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2010 - 07:25:03

To daj sobie spokój bo tylko ludzi denerwujesz. Pomyśl może o rodzinie takiej osoby czy mieliby chęć i przyjemność w czytaniu takich wpisów.

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2010 - 09:43:50

Chcesz się zabić, rób to z głową. Wypadek komunikacyjny niepotrzebnie angażuje postronnych ludzi, w tym przypadku cały pociąg ludzi. Np w Danii wszyscy świadkowie tego wydarzenia dostaliby tydzień zwolnienia i byliby pod opieką psychologów. U nas świadkowie zostają z taką traumą sami. Dla niektórych to też jest wielkie przeżycie.

#15 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2010 - 16:01:02

Jesteśmy w Polsce. Tu nawet współmałżonek osoby która w taki sposób zginęła nie otrzymuje pomocy psychologa.

#16 ~dario~

~dario~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2010 - 19:18:14

Jesteśmy w Polsce. Tu nawet współmałżonek osoby która w taki sposób zginęła nie otrzymuje pomocy psychologa.



#17 ~DARIO~

~DARIO~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2010 - 19:19:43

Należy się zdobyć na odwagę i zwierzyć ze swoich kłopotów,problemów niż na desperacki krok samobójczy.Funkcjonują różne Poradnie,telefony zaufania,wiara katolicka-Kosciół.
Z drugiej strony czy to jest bezradność czy tchórzostwo?

Świeć Panie Boże nad Jego duszą.



#18 ~jaro~

~jaro~
  • Goście

Napisano 12 lipiec 2010 - 19:24:53

A w nawiazaniu do tej sprawy to moze byly jakies osoby ktore pomogly sie rzucic pod pociag lub zostal pobity i ktos go posadzil na torach w celu zatarcia sladow ,bo facet ktory nie ma problemow sam sie nie rzuci prawda.

#19 serce-czytelnik

serce-czytelnik

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 362 postów

Napisano 12 lipiec 2010 - 21:08:42

A w nawiazaniu do tej sprawy to moze byly jakies osoby ktore pomogly sie rzucic pod pociag lub zostal pobity i ktos go posadzil na torach w celu zatarcia sladow ,bo facet ktory nie ma problemow sam sie nie rzuci prawda.


Cytat z notatki:
Z relacji maszynisty wynika, że 34-latek w ogóle nie reagował na sygnały ostrzegawcze. Szedł prosto na nadjeżdżającą maszynę .

#20 fajneksywysazajete

fajneksywysazajete

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 284 postów

Napisano 12 lipiec 2010 - 21:08:50

A w nawiazaniu do tej sprawy to moze byly jakies osoby ktore pomogly sie rzucic pod pociag lub zostal pobity i ktos go posadzil na torach w celu zatarcia sladow ,bo facet ktory nie ma problemow sam sie nie rzuci prawda.



w artykule było chyba napisane ze maszynista trąbił a koleś szedł pod pociąg,,,



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych