Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

weterynarz nie udzielił pomocy


15 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~sylwia~

~sylwia~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 11:41:55

witam,dzis byłam u weterynarza p.Kulka,mialam kotka ktory  powinien zostac jak najszybciej uśpiony,weterynarz nawet nie obejzał go tylko wysyłał mnie do nastepnego,tłumaczył sie ze on nie zna historii kota,nie przyjął mojego tłumaczenia ze zaden weterynarz nie zna jego historii,ze jest to mały kotek i cierpi,oby jak najmniej takich ludzi jak ten pseudo wet,niech ulice zamiata,dziad jeden



#2 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 11:49:54

Współczuję Ci, naprawdę, nie powinno tak być, żeby zwierzak tak bardzo cierpiał, a lekarz mu nie pomógł. Nie wiem dlaczego ten doktor tak postąpił. Z tym usypianiem zwierząt to odnoszę wrażenie, że tak jest, lekarze umywają od tego ręce. przykro mi, a co z kotkiem?



#3 ~sylwia~

~sylwia~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 12:22:33

jezdziłam ponad godzine,bo nie znam zbyt dobrze koszalina,wiedzialam ze kot raczej do uspienia,poprostu zalezalo mi zeby skrocic mu cierpienie



#4 ~aga~

~aga~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 12:30:28

I co z nim zrobiłaś (kotkiem)? .......dziwna sprawa



#5 ~sylwia~

~sylwia~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 12:38:00

inny weterynarz go uśpił,mi pozostanie go pogrzebac



#6 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 13:05:36

Przykre... ale przynajmniej kotek już nie cierpi ;(



#7 ~grazyna~

~grazyna~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 13:17:46

Widać że nigdy nie zajmowałaś się autentycznie zwierzakiem bo nie miał żadnego kontaktu z weterynarzem a już nawet najmniejszy powinien być odrobaczony czy pies zaszczepiony.A ja się nie dziwię że nie chciał go uśpić tak z marszu może trzeba go było leczyć ludzie wymyślają różne historie żeby pozbyć się kłopotu w tym przypadku kotka.Zaznaczam że nie jestem weterynarzem i nie posiadam w tej chwili zwierzęcia bo po prostu mnie na niego nie stać



#8 ~sylwia~

~sylwia~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 13:30:00

zajmuje sie zwierzakami non stop,,weterynarz nawet sie nie pofatygował zeby go obejzec,mialam go zainietego w kocyk,i nie wymyslam jakis historii zeby sie Grazyno pozbyc kota,inny weterynarz po obejzeniu kociaka bez wahania go uspił,a po czym wnioskujesz ze nigdy nie zajmowalam sie zwierzakami??????



#9 ~ferri~

~ferri~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 13:36:14

ciekawe,skad pani grazyna wie ze kot nie miał kontaktu z wetem,chyba jasne jest napisane ze wet nawet go nie zobaczyl,swoja droga oni lubia naciagac na leczenie,bo kasuja niezła kasiore za to,a zwierzak nie dosc ze cierpi,to na koniec umiera,no ale widocznie uspienie  jest mało zarobkowe.....pozdrawiam



#10 ~gość~

~gość~
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2013 - 20:57:26

Widać że nigdy nie zajmowałaś się autentycznie zwierzakiem bo nie miał żadnego kontaktu z weterynarzem a już nawet najmniejszy powinien być odrobaczony czy pies zaszczepiony.A ja się nie dziwię że nie chciał go uśpić tak z marszu może trzeba go było leczyć ludzie wymyślają różne historie żeby pozbyć się kłopotu w tym przypadku kotka.Zaznaczam że nie jestem weterynarzem i nie posiadam w tej chwili zwierzęcia bo po prostu mnie na niego nie stać

Grażyna, vel, panie doktorze, daruj pan wstydu oszczędź sobie...



#11 ~B.~

~B.~
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2013 - 19:42:58

Panie Kulka...ja pamiętam jak w majówkę dzwoniłam do pana z prośbą o pomoc,a miła pani poinformowała mnie, że Pan nie udzieli zatrutemu psu pomocy, bo ... pan właśnie je obiad...

 

Dobrze, że w tym mieście nie jest pan jedyny...



#12 ~iza~

~iza~
  • Goście

Napisano 03 listopad 2013 - 17:57:37

dziS juz lepiej nie haftuje i nie ma biegunki , nawet po spacerze troche zjada , podaje jej wode co jakis czas.



#13 torman22

torman22

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 27 listopad 2013 - 21:58:22

No cóż, skoro z ludźmi tak robią, to również i ze zwierzętami przecież nie będzie inaczej. Trzeba z tym otwarcie walczyć.



#14 Korka44

Korka44

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 28 listopad 2013 - 11:27:45

Przykre :/



#15 ~sandra93~

~sandra93~
  • Goście

Napisano 10 sierpień 2015 - 12:05:36

weterynarz nie udzielił pomocy mojemu szynszylowi , twierdzą , że nie zna się na tego typu zwierzętach , po czym mie spławiła moj szynszyl chwilę po tym zmarł :( .

moge z tego jakieś konsekwencje wyciągnąć?? 





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych